Z Kielc do USA
Dagmara Domińczyk rozwijała swoją karierę w USA trochę z "przymusu". Aktorka urodziła się w Kielcach jako córka Aleksandry i Mirosława Mikołaja Domińczyka, działacza opozycyjnego w PRL, uczestnika strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980. Mężczyzna był internowany, a następnie musiał wyjechać z kraju. Na początku 198 roku z żoną i córkami wyjechał do USA.
Zawsze, jak kogoś poznawałam, od razu mówiłam o swoim ojcu, który był działaczem Solidarności. I opowiadałam naszą historię: jak tata został deportowany z Polski w stanie wojennym, jak przez Niemcy trafiliśmy do Nowego Jorku. Dla Amerykanów to fascynująca opowieść
Najpierw mieszkali w hotelu dla emigrantów, później we włoskiej dzielnicy. Mała Dagmara zaczęła naukę w amerykańskiej szkole z praktycznie zerową znajomością języka angielskiego. Jednak szybko nadrobiła swoje braki i kilka lat później dostała się do High School of Performing Arts. Przyszła aktorka otrzymała nawet prestiżowe stypendium La Guardii dla najlepszego absolwenta. Naukę kontynuowała na prestiżowej uczelni Carnegie Mellon University w Pittsburghu. Studia ukończyła w 1998 roku mając już na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień.
Polki, które związały się z gwiazdami Hollywood
Miłość od drugiego spotkania

Jeszcze podczas studiów poznała Patricka Wilsona, swojego późniejszego męża. Ona sama nie pamięta ich pierwszej rozmowy. On wręcz przeciwnie.
Trzy różne kolory na głowie, alternatywny, punkowy styl - tak wyglądała Dagmara, kiedy się poznaliśmy. Spodobała mi się jej mroczna strona, bo sam byłem jej kompletnym przeciwieństwem. Rozmawialiśmy wtedy tylko raz. Pogawędziliśmy o tym, skąd Dagmara pochodzi, a potem się rozeszliśmy, każdy w swoją stronę. Uważałem, że jest niesamowicie pociągająca, ale byłem wtedy z kimś związany. Moja żona nie pamięta tego spotkania i do dziś to jej w żartach wypominam
Ich drogi połączyły się dopiero kilka lat później. Zanim do tego doszło Dagmara Domińczyk rozwijała swoją karierę aktorską. Wyjechała do nowego Jorku i zaczęła pracę na deskach Broadwayu. Zadebiutowała w 1998 roku sztuką "Closer", a rok później postawiła pierwsze kroki na planie filmowym. Rozpoznawalność zyskała dzięki roli w filmie "Hrabia Monte Christo". Później zagrała m.in. w "Kinsey", "Biegając z nożyczkami" czy filmie "Imigrantka".
Patricka Wilsona spotkała ponownie po jednym ze spektakli. Podobno aktor spróbował się z nią umówić po zobaczeniu jej w "Hrabim". Przyszedł na jej spektakl i zostawił karteczkę: "Będę z kumplami w barze za rogiem, wpadnij, jeśli masz ochotę". Dagmara nie skorzystała z tego zaproszenia. Wilson dostał kolejną szansę, gdy przyjechał do Nowego Jorku ze swoim byłym wykładowcą. Profesor zaprosił Dagmarę, która również była jego studentką, do knajpy na spotkanie. Tam po raz kolejny wpadła na Wilsona. Tym razem go zapamiętała. Aktor spędził w Nowym Jorku kilka dni i wrócił do Los Angeles. Dagmara Domińczyk postanowiła nie przepuścić tej szansy na miłość.
Napisałam mu, że musimy się jak najszybciej zobaczyć. On odpowiedział: "OK, ale niedługo mam premierę filmu i lecę do Teksasu. Za półtora miesiąca powinienem mieć trochę wolnego czasu...". Stwierdziłam, że nie będę czekała tak długo. Spakowałam walizkę, pojechałam na lotnisko i kupiłam bilet do Los Angeles. Zawsze taka byłam, że dla miłości rzucałam wszystko
Piękna Polka podbiła Hollywood. Co dzisiaj robi Joanna Pacuła?
Niezwykłe oświadczyny

W święta Bożego Narodzenia w 2004 roku Patrick oświadczył się swojej ukochanej. Aktor starannie się przygotował do zaręczyn. Chciał żeby były wyjątkowe i poprosił mamę aktorki o pomoc.
Oboje wiedzieliśmy, że chcemy mieć rodzinę, i to nas do siebie zbliżyło. Pochodzę z Południa, wychowałem się w szczęśliwym domu, więc zawsze hołdowałem tradycyjnym wartościom. Dagmara urodziła się w Polsce i korzenie są dla niej bardzo istotne. Dlatego chciałem się oświadczyć w jej ojczystym języku. Zapytałem jej mamę, jak prosi się o rękę, a ona napisała na karteczce: "Czy wyjdziesz za mnie?". Ale ja tę karteczkę zgubiłem i chyba coś źle zapamiętałem, bo Dagmara nie od razu mnie zrozumiała. Na szczęście się zgodziła
Pobrali się kilka miesięcy później. Ceremonia odbyła się w języku polskim oraz angielskim. W 2006 roku na świat przyszedł pierwszy syn pary, Kalin. Trzy lata później dołączył do nich Kassian. Chociaż Dagmara Domińczyk mieszka w Stanach Zjednoczonych odkąd skończyła siedem lat, to nie zapomina o swoich polskich korzeniach. Dba też o to, by jej synowie wiedzieli skąd pochodzi ich rodzina.
Tam gdzie rodzina, tam serce. Jego część zawsze będzie w Kielcach. Tam się wychowałam, tam są moje korzenie, tam są źródła moich wspomnień, tam zawsze będę wracać. Teraz już z mężem i dziećmi. Staramy się w każde wakacje, czasem się udaje, czasem nie. Patryk wspiera mnie w tych wyjazdach. Dla niego jest ważne, że ma polską żonę (śmiech). Pod tym względem i wieloma innymi, męża mam wspaniałego. Z dziećmi staram się rozmawiać po polsku, bo chcę, żeby z babcią rozmawiały w jej ojczystym języku. Kalin i Kasjan chodzą w każdą sobotę do polskiej szkoły, a Kalinek już czyta po polsku, z czego jestem bardzo dumna. Nie zapomną skąd mama pochodzi, że w ich żyłach płynie polska krew, z Szydłówka
Mona May: Polska kostiumografka podbiła Hollywood!
Nowy serial w produkcji

W 2013 roku aktorskie małżeństwo po raz pierwszy razem spotkało się na planie. Domińczyk i Wilson zagrali w filmie Władysława Pasikowskiego "Jack Strong". Aktorka pomagała mężowi w nauce języka polskiego, którym posługiwał się na planie. Domińczyk podkreśla, że zawsze może liczyć na wsparcie ukochanego. Na kilka lat odłożyła swoją karierę na bo, by zaopiekować się synami. Aktor dbał o to, by niczego im nie zabrakło. W 2013 roku aktorka wróciła do regularnego grania.
Na małym ekranie można ją było zobaczyć w nagradzanych serialach m.in. w "Zakazanym imperium", "Kronikach Times Square" oraz "Sukcesji". Teraz Dagmara Domińczyk dołączyła do głównej obsady serialu HBO "We Own This City". Produkcja jest adaptacją książki reportera dziennika Justina Fentona opowiadającej o upadku policji z Baltimore. Domińczyk wcieli się w nim w Erikę Jensen, agentkę FBI, która pracuje w jednostce, która przeprowadza śledztwo w sprawie skorumpowanych policjantów.
ZOBACZ TEŻ: Joanna Opozda w szpitalu. Paparazzi jej nie odpuścili. "Nawet w tak intymnym i ciężkim momencie"






