Akcja serialu "Andor", którego głównym bohaterem będzie grany przez Diega Lunę Cassian Andor, rozgrywać się będzie na pięć lat przed wydarzeniami z filmu "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie". To właśnie w tym prequelu "Nowej nadziei" poznaliśmy i pożegnaliśmy zarazem postać Andora. W jednym z ostatnich wywiadów Tony Gilroy wyjawił, że kompletnie zmieni to, w jaki sposób fani postrzegają "Gwiezdne wojny".
"Andor": Serial Disney+ zaskoczy fanów "Gwiezdnych wojen"
Zobacz również:
"Pewne wydarzenia, które miały miejsce w trakcie tych pięciu lat są ważne i trzeba na nie zwrócić uwagę. Są pewni ludzie, postaci, kultowi bohaterowie, o których zagorzali fani myślą, że wiedzą wszystko i rozumieją ich motywacje. W niektórych przypadkach mają rację. Co się zaś tyczy innych przypadków, to mówimy o nich tak: 'To, co wiecie, to, co było wam o tym powiedziane, to, co znajdziecie na Wookieepedii i to, co przekazujecie sobie z ust do ust... jesteście w błędzie!'" - zapowiada tajemniczo Gilroy w rozmowie z magazynem "Vanity Fair".
"Postawimy to na głowie, pokażemy z innej strony, zobaczycie przeciwieństwo tego, o czym myśleliście, że to prawda. Albo zobaczycie, że było to o wiele bardziej interesujące niż kiedykolwiek myśleliście. Albo że zostaliście okłamani i był ku temu ważny powód. Powiem tylko, że przygotowaliśmy kilka niespodzianek" - kończy showrunner "Andora".
Cassiana Andora w "Łotrze 1" był szpiegiem Rebelii, który pomógł w dostarczeniu księżniczce Lei planów Gwiazdy Śmierci. Gilroy określa serial "Andor" mianem szpiegowskiego thrillera. Obok Luny wystąpią w nim Stellan Skarsgard, Adria Arjona, Fiona Shaw i Genevieve O’Reilly. Platforma streamingowa Disney+ nie ujawniła jeszcze dokładnej daty premiery tego serialu, ale można spodziewać się go już latem.






