"DOC: w twoich rękach" to włoski serial medyczny. Lekarz i szef oddziału wewnętrznego szpitala, Andrea Fanti (w tej roli Luca Argentero), traci pamięć w wyniku tragicznego zdarzenia - nie pamięta nic z ostatnich 12 lat życia. Andrea poddaje się rehabilitacji na swoim starym oddziale, a wkrótce potem zostaje asystentem byłych stażystów. Kiedyś budzący postrach szef, dziś musi zmierzyć się z nową rolą w szpitalu oraz walką o odzyskanie pamięci i rodziny.
W amerykańskiej wersji serialu główną bohaterką jest Amy Larsen, w którą wciela się Molly Parker. Lekarka wraca do pracy po wypadku, który wymazał z pamięci ostatnie osiem lat jej życia. Na ekranie partnerują jej m.in. Amirah Vann (Gina Walker), Omar Metwally (Michael Hamda), Jon Ecker (dr Jake Heller). Dzięki uprzejmości dystrybutora Dzięki uprzejmości dystrybutora, przedstawiamy wywiad z Omarem Metwallym i Jonem Eckerem.
Pierwszy sezon serialu "Doktor Larsen" jest emitowany na kanale AXN.
"Doktor Larsen: aktorzy o swoich postaciach
"Ja gram dr Jake’a Hellera. Jake jest rezydentem szpitala Westside Hospital w Minneapolis. Jest zakochany w dr Amy Larsen, w którą wcieliła się wspaniała Molly Parker. Amy o nim zapomina, z czym Jake musi sobie poradzić" - opowiada Jon Ecker.
Omar Metwally gra jego kolegę po fachu, zajmuje się jednak również innymi sprawami. "Gram rolę dra Michaela Hamdy, lekarza, który zarządza szpitalem od strony administracyjnej. Michael jest także byłym mężem Amy Larsen, a zarazem ojcem jej dwójki dzieci. Jego (i nie tylko jego) życie zostaje wywrócone do góry nogami po wypadku Amy, w wyniku którego lekarka traci pamięć, a duża część ich wspólnego życia zostaje z niej wymazana" - opowiada aktor.
"Doktor Larsen": research i medyczny żargon
Jaki research musieli przeprowadzić Omar Metwally i Jon Ecker, zanim wcielili się w swoje postaci?
"Między przyjęciem roli a rozpoczęciem zdjęć oglądałem seriale o tematyce medycznej. Pamiętam, że jedynym serialem medycznym, który oglądałem wcześniej, był "Doogie Howser", jeszcze w dzieciństwie. Obejrzałem zatem kilka innych, by trochę wsiąknąć w ten świat. Później, gdy już kręciliśmy, oglądałem tego więcej, ponieważ musieliśmy używać tych wszystkich terminów medycznych, żargonu i nazw procedur. Całe szczęście, że w dzisiejszych czasach mamy dostęp do YouTube’a, dzięki któremu można znaleźć materiały dotyczące praktycznie każdej dziedziny i dowiedzieć się, jak coś się robi lub jak to się wymawia. Większość researchu zrobiliśmy zatem podczas kręcenia serialu" - wyjaśnia Ecker.
Zobacz również:
Omar dodaje: Mieliśmy także konsultanta na planie, który uczył nas wykonywania konkretnych procedur od strony technicznej, wymowy terminów medycznych i tak dalej".
A czy aktorzy potrafią posługiwać się medycznym żargonem?
"Jon jest pewnie bardziej biegły, ponieważ ja - jako lekarz - jestem nieco mniej zaangażowany. Zajmuję się bardziej kwestiami administracyjnymi. Obstawiam więc, że Jon jest lepszy w te klocki" - mówi Omar Metwally.
"Czy ja wiem? To jedna z tych dziedzin, w których im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, ile jeszcze nie wiesz. Im głębiej wchodzisz w ten świat, tym bardziej uświadamiasz sobie, jak jest wielki, i czujesz zagubienie. Poznając te wszystkie terminy medyczne, można wpaść w pułapkę hipochondrii, ponieważ dociera do ciebie, jak kruche jest ludzkie zdrowie" - zastanawia się Jon Ecker.
Czy były jakieś sceny, które były trudne do nakręcenia - zarówno z powodów medycznych, jak i emocjonalnych?
Jon Ecker: eszcze wracając do poprzedniego pytania: mam wrażenie, że nauka terminologii medycznej przypomina naukę obcego języka. Nie dość, że uczysz się poprawnej wymowy, to jeszcze musisz sprawić, że widz uwierzy, że posługujesz się tymi terminami od lat, czasami używając ich w sytuacjach kryzysowych. Aby to osiągnąć, trzeba ciągle powtarzać sobie te słowa pod nosem, na przykład idąc po ulicy.
Omar Metwally: Mieliśmy sporo trudnych emocjonalnie scen, zwłaszcza że serial porusza tematy straty i żałoby. Wiele postaci, nie tylko Amy i Michael, musi w pewnym momencie zmierzyć się ze stratą i żałobą. Nie są to łatwe sceny.
"Doktor Larsen": ulubione wspomnienia z planu
Jakie są ulubione wspomnienia z planu aktorskiego duetu?
"Imprezy urodzinowe. Śpiewanie "Sto lat"" - mówi bez ogródek Jon.
A Omar dodaje: "Przypomniało mi się coś. Była taka scena: są urodziny naszej córki - mojej i Amy. Scenariusz wymagał amatorskiego, domowego nagrania wideo. Ja miałem pełnić w tej scenie funkcję operatora, co o wiele za bardzo mi się spodobało. Powiedziałem operatorom, że zaraz stracą pracę - taką frajdę mi to sprawiało".
"Jeśli chodzi o mnie i Molly, potrzebne były nasze wspólne zdjęcia, musieliśmy je mieć na telefonie. Robiliśmy więc też coś podobnego - musieliśmy się przebierać w różne stroje i robić, na przykład, udawane selfie w parku. To dość absurdalne. Potem przewijaliśmy te zdjęcia i je oglądaliśmy, co było ciekawe, zwłaszcza że ja nie umiem robić dobrych selfie. Moja żona się tym zajmuje" - mówi Jon Ecker.
Dlaczego widzowie tak uwielbiają seriale o tematyce medycznej?
Jon Ecker: Po pierwsze wyróżniają się dużą dozą dramatyzmu, co wynika z samej tematyki. Poza tym chyba każdy miał kiedyś do czynienia ze szpitalami i karetkami albo ma bliskich lub znajomych, którzy byli w takiej sytuacji. Każdy choruje, zdrowieje (lub nie zdrowieje), zatem jest to bardzo uniwersalny aspekt życia.
Omar Metwally: Mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie na szali jest ludzkie życie, co wiąże się z dramatyzmem i emocjami. To, z kolei, przekłada się na ciekawą telewizję.
"Doktor Larsen": osobista historia i wysoka stawka
A co wyróżnia ten serial na tle innych z tego gatunku?
Omar: "Jest w nim wszystko to, co przyciąga widzów do innych seriali medycznych - motywy gry o wysoką stawkę, życia i śmierci, i tak dalej. Do tego dochodzi jednak bardzo osobista historia Amy. Uważam, że ten serial ma duszę".
"Zgadzam się z tym, co powiedział Omar - serial posiada wszystkie elementy właściwe dla swojego gatunku, jednak zostają one niejako przyćmione przez perypetie postaci. Do tego dochodzi element pod tytułem "Hej, budzisz się i nie pamiętasz ośmiu lat swojego życia, nie masz pojęcia o problemach, z którymi się mierzyłaś, a ludzie postrzegają cię inaczej niż ty". Zaczyna się ciekawie" - kończy Jon.
Zobacz też: Nowa wersja przygód kultowych bohaterów. Na taką wiadomość czekali fani Netfliksa










