"Silos": Dla "dobra" społeczności
Zobacz również:
Niewiele brakowało, a adaptacja cyklu powieści ("Silos", "Zmiana", "Pył") Hugh Howeya nie ujrzałaby światła dziennego. W 2012 roku rozpoczęły się prace nad filmową ekranizacją trylogii, jednak po kilku latach projekt przepadł. Dopiero w 2021 roku temat przejęła platforma Apple+. Zamiast filmu zrealizowano serial, a jego najmocniejszą stroną już po kilku odcinkach okazała się Rebecca Ferguson.
"Silos" od początku porównywano do cenionego serialu "Snowpiercer" (który powstał na motywach filmu "Snowpiercer. Arka przyszłości"). W obu przypadkach widzów zachwycił klimat produkcji, gra aktorska i poruszane kwestie społeczne. W "Silos" nikt nie wie, jak lub kto zbudował silos. Podzielone na klasy społeczeństwo przestrzega zasad "Paktu", a wszelkie odstępstwo jest surowo karane. Nikt nie zna przeszłości, nikt nie wie, co tak naprawdę wydarzyło się podczas niesławnej "rebelii" czy kto rządzi silosem. Każdy zna swoje miejsce oraz rolę i nie wychodzi poza nią - dla "dobra" całej społeczności.
"Silos": Intrygująca wizja dystopijnego świata
Dystopijna wizja Howeya przyprawiona jest dodatkowo zagadką kryminalną, która przez kilka pierwszych odcinków serialu jest perfekcyjnie poprowadzona. Tempo nieco zwalnia w drugiej połowie sezonu, a niektóre odcinki mogą się trochę dłużyć, jednak intryga i próbą odkrycia przez główną bohaterkę prawdy przykuwa widza do ekranu i nie odpuszcza.
A dlaczego nie odpuszcza? Przede wszystkim z powodu fenomenalnej Ferguson, która po cichu stała się jedną z największych gwiazd Hollywood. Aktorka nie przyciąga uwagi brukowców - zamiast tego systematycznie gra w największych amerykańskich produkcjach. Na koncie ma "Diunę" (druga część już w tym roku), trzy części "Mission: Impossible" (kolejna, "Dead Reckoning", za dwa tygodnie w kinach), a wkrótce główną rolę w ekranizacji pierwszej części epickiej historii fantasy Joe Abercrombiego "Zemsta najlepiej smakuje na zimno", gdzie będzie wymierzać sprawiedliwość z mieczem w ręku.
W "Silos" zaintrygował ją przedstawiony świat, który odbiera jako metaforę współczesności i systemu klasowego. I, oczywiście, postać Juliette Nichols.
"Silos": Fenomenalna Rebecca Ferguson
Nichols jest swojego rodzaju antybohaterką. Nie interesują ją problemy innych, ona chce tylko poznać prawdę i wymierzyć sprawiedliwość. Jej życie nie było łatwe - swoją traumę bohaterka niejako "nosi" na sobie. Widać to w jej twarzy, zachowaniu, interakcjach z innymi postaciami. Jules jest zamknięta w sobie, rozbita; nikomu nie ufa - tej ufności uczy się właściwie po drodze. Nigdy nie przepracowała traumy z dzieciństwa, raczej ukryła ją głęboko w sobie i po prosty funkcjonowała z dnia na dzień.
Na początku nie do końca wzbudza sympatię i nie chce za bardzo dociekać prawdy - znajduje się w jednym miejscu, wykonuje pracę, w której jest diabelsko dobra. I nagle jedno wydarzenie i jedno pytanie zamienia jej życie w istny chaos, a ona sama zaczyna coraz bardziej drążyć, aby poznać prawdę. I właśnie ta zmiana jest fantastyczna.
"Silos": Kiedy i gdzie oglądać?
Serial "Silos" jest dostępny na platformie AppleTV+. Finałowy odcinek pierwszego sezonu zadebiutuje w piątek, 30 czerwca.
Zobacz też:
Wiedźmin Fest: 2,5 tysiąca fanów serialu Netfliksa na imprezie w Łodzi









