"Mroczna materia": ukryta perełka science fiction
Pierwszy sezon serialu "Mroczna materia" jest adaptacją powieści Blake'a Croucha o losach wykładowcy fizyki, który po niecodziennych wydarzeniach trafia do labiryntu alternatywnych rzeczywistości i usiłuje odnaleźć swoją drogę do domu. Pełna tajemnic i świetnych pomysłów fabularnych seria szybko spotkał się z uznaniem widzów. Zachwyciła ich narracja, bohaterowie i intrygujące przedstawienie alternatywnych rzeczywistości.
Choć Blake Crouch nie napisał drugiej części powieści, to po sukcesie adaptacji podjęto decyzję o realizacji kontynuacji serialu. Premierowy odcinek zadebiutował na Apple TV 28 sierpnia, a ja miałam okazję porozmawiać z Alice Bragą, czyli serialową Amandą, która w drugim sezonie ma o wiele szerszy wątek i okazję do zagrania wątków, których zagrać nie miała w pierwszej serii.
Alice Braga: nie tylko siostrzenica ikony kina
Alice Braga nie jest tylko siostrzenicą ikony brazylijskiego kina, Sonii Bragi. Na planie filmowym pojawiała się już od najmłodszych lat - jako dziecko towarzyszyła ciotce oraz mamie, aktorce Ani Bradze, która zagrała w "O Beijo da Mulher-Aranha". Braga debiutowała w filmie "Trampolim", jednak przełomem w jej karierze było "Miasto Boga" (2002). Obraz w reżyserii Fernando Meirellesa został doceniony na całym świecie, a w Stanach Zjednoczonych otrzymał nominację do Oscara i Złotego Globu. Trzy lata później Braga zachwyciła krytyków w "Cidade Baixa". Za trudną rolę uwikłanej w trójkąt miłosny kobiety została uhonorowana pięcioma nagrodami, w tym Cinema Brazil Grand Prix.
Na przestrzeni lat zagrała również w "Jestem legendą" z Willem Smithem w roli głównej, "Mieście ślepców", ekranizacji powieści José Saramago; "Predators", widowisku science fiction "Elizjum" Neilla Blomkampa; "Legionie samobójców" czy "Morderstwo na krańcu świata". W 2016 roku Braga zagrała główną postać - Teresę Mendozę - w serialu "Queen of the South", który powstała na podstawie powieści "Królowa Południa". Ostatnio oglądaliśmy ją w serialach "Morderstwo na końcu świata" i "Człowiek w ogniu".
Zobacz też: Arcydzieło serialowej formy. To najoryginalniejszy tytuł ostatniej dekady

Katarzyna Ulman, Interia: Co możesz zdradzić mi na temat wątku Amandy w drugim sezonie "Mrocznej materii"? Co było twoją ulubioną częścią jej podróży w tej serii?
Alice Braga: Byłam bardzo podekscytowana możliwością nakręcenia drugiego sezonu, ponieważ okazał się dla nas wielkim wyzwaniem. Oprócz oczekiwań fanów względem serialu [zawsze jest trudniej - przyp. red.] pojawia się większa presja, bo produkcja powstała na podstawie książki, a w drugim sezonie tego źródła nie ma. Dla każdego wielbiciela powieści będzie to nowość - po raz pierwszy dowiedzą się, co spotkało bohaterów. Dla aktorki to wspaniałe wyzwanie - być blisko autora książki i pomagać powołać ten projekt do życia. To było piękne.
- W tym sezonie Amanda nadal znajduje się w świecie, który nie jest jej i musi się do niego dopasować, jednocześnie stawiając czoła poczuciu zagubienia, niepewności. Zastanawia się też nad odpowiedzialnością i swoim udziałem w stworzeniu czegoś, co skrzywdziło inne osoby, np. Ryana, którego gra Jimmi Simpson. To podróż, w której spogląda w głąb siebie. Zastanawia się, jak się zmienić, ale również jak pomóc innym bohaterom, ponieważ czuje odpowiedzialność za to, jak wpłynęła na ich życie.
Jakby tego było mało, relacja Amandy z Jasonem2, Jasonem i Ryanem bardzo się w tym sezonie zmieniają. Co najbardziej spodobało ci się w zgłębieniu tych bardzo różnych i ciągle zmieniających się relacji?
- To świetne pytanie. Dziękuję. Naprawdę podoba mi się, jak losy tych postaci splatają się w różnych światach. Bohaterowie są w innych światach, ale mają wiedzę na temat siebie nawzajem; na temat tego, jak mogą się zmienić; przez co właśnie w tej chwili przechodzą. Myślę, że to trochę jak w realnym świecie. Nie mamy przecież możliwości ani nie jesteśmy na tyle szaleni, aby zmieniać uniwersum, czy podróżować między alternatywnymi rzeczywistościami.
- Poznanie innych wersji siebie w różnych chwilach, w innych światach sprawia, naprawdę zmienia naszych bohaterów, jednak ich przyjaźń, szacunek i miłość między nimi trwa nadal, między światami. Podziwiam Joela Edgertona i Jimmiego Simpsona, więc możliwość stworzenia z tymi wspaniałymi aktorami odmiennych wątków było czymś wspaniałym.
Druga połowa sezonu i ósmy odcinek jest dla Amandy naprawdę świetny. Co było najbardziej interesującym aspektem, a powiem nawet, że sprawiającym największą frajdę, do nakręcenia? Tam naprawdę wiele się dzieje.
- Rozmawiamy o odcinku z tajemniczym domem, prawda? Nie chcąc wyjawiać nikomu żadnych spoilerów, to było cudowne doświadczenie. Ten odcinek był poświęcony każdemu "a gdyby…" w życiu. Zawsze jest ciekawie móc rzucić okiem na to, co mogło być, jak życie mogłoby się potoczyć, lub, na szczęście lub nieszczęście, coś się nie wydarzyło. W serialu pojawia się wiele pytań i wątpliwości, więc było naprawdę miło, móc wyrazić inne uczucia i emocje, niż te, jakie zazwyczaj towarzyszą granej przez mnie bohaterce.
- Uważam, że wcielanie się w różne wersje samej siebie, to świetna sprawa, ponieważ jest to wyzwanie polegające na stworzeniu tej samej osoby, ale z odmiennymi cechami, niuansami. Dla aktorki to świetna frajda. Jestem wdzięczna, że stworzono tę możliwość również dla Amandy.
Rozmawiamy o możliwościach, multiwersum, światami z różnymi wersjami nas samych, które powstają na podstawie tego, jakich wyborów dokonamy. Zastanawiałaś się kiedyś nad "ścieżką, której nie obrałaś"?
- Sądzę, że to coś, nad czym każdy z nas, na swój sposób, się zastanawiał. Robimy to, kiedy rozmawiamy o poczuciu żalu; możliwościach czy wyborach. Wydaje mi się, że ktoś, kto nie podejmował lub nie mógł podjąć własnych wyborów, w pewnym sensie stracił wiele z tego, czego pragnął. To interesujące, że dyskutujemy o tym w serialu - pozwala nam to zastanowić się nad naszymi wyborami. Kiedy przed rozpoczęciem zdjęć do pierwszego sezonu czytałam książkę, sama zaczęłam mieć co do nich wątpliwości.
- Cieszę się, że o to zapytałaś, ponieważ czasami czuję, że każda z naszych decyzji, każdy z naszych wyborów jest stratą. Tak działa życie - jeżeli wybierzesz jedną rzecz, to tracisz drugą. Nie chodzi o to, czy coś jest lepsze, czy bardziej wartościowe. Chodzi o same wybory, a każdy z nich ma konsekwencje. Czasami musimy jednak wyzbyć się żalu i zaakceptować nasze wybory takimi, jakimi są.
- Jeżeli okaże się, że nasza decyzja nie była tym, czego pragnęliśmy, to musisz być empatycznym wobec siebie i wprowadzić konieczne zmiany, aby być szczęśliwym. Wydaje mi się, że często czekamy na coś idealnego, a to przynosi nam wiele krzywdy. Im bardziej za czymś gonimy, tym trudniej jest nam skupić się na chwili obecnej.
Drugi sezon "Mrocznej materii" zadebiutuje jednym odcinkiem na Apple TV 28 sierpnia; kolejne będą emitowane co piątek, do 30 października.
Zobacz też: Epicki powrót do świata "Outlandera". We wrześniu debiutuje nowy sezon










