"Gwiezdne wrota": kultowy serial
W latach 90. przygody drużyny SG-1 pod wodzą Jacka O'Neilla (Richard Dean Anderson) przyciągała przed ekrany miliony widzów. Serial fantastyczno-przygodowy o dalekich międzygwiezdnych podróżach przez tytułowe wrota emitowano przez dziesięć sezonów. W obsadzie oryginalnej serii znaleźli się m.in. Amanda Tapping, Michael Shanks, Chris Judge oraz Ben Browder i Claudia Black (w ostatnich dwóch sezonach).
Produkcja powstała na fali sukcesu filmu "Gwiezdne wrota" z 1994 roku (z Jamesem Spaderem i Kurtem Russelem) i doczekał się dwóch trzech spin-offów.
W latach 2004-2009 widzowie mogli śledzić losy bohaterów "Gwiezdne wrota: Atlantyda" i "Gwiezdne wrota: Wszechświat" (2009-2011). Kilka lat temu powstał serial internetowy "Stargate: Origins", w którym przedstawiono wydarzenia, jakie miały miejsce przed filmowym oryginałem.
"Gwiezdne wrota": Prime Video kasuje projekt nowego serialu
Choć "Gwiezdne wrota" są w mniej więcej w takim samym stopniu uwielbiane przez fanów science fiction jak "Star Trek", to, jak donosi Variety, Prime Video postanowiło nie kontynuować prac nad kolejnym serialem, o którym pierwszy raz usłyszeliśmy w 2025 roku.
Martin Gero ("Blindspot") miał pełnić obowiązki showrunnera nowego serialu w uniwersum "Gwiezdnych wrót". Pracę w telewizji zaczynał na planach "SG-1" i "Atlantydy", był więc najlepszym możliwym wyborem. Za produkcję odpowiadało MGM Studios, a producentami byli odpowiedzialni za oryginalny film z 1994 roku Dean Devlin i Roland Emmerich oraz twórcy serialowych produkcji ("SG-1", "Atlandtyda", "Wszechświat") Brad Wright i Joe Mallozzi.
Na łamach Variety możemy przeczytać, według informacji dobrze poinformowanej osoby przedstawiciele Amazona mieli zastrzeżenia co do wersji serialu zaprezentowanej przez Gero. Miała podobno nie być skonstruowana dla "szerokiego odbiorcy", a raczej była bardziej skrojona dla widzów znających franczyzę i jej najwierniejszych fanów.
Ostatnio w sieci pojawiły się informacje o podobnych zastrzeżeniach wobec serialu powstającego na podstawie trylogii gier wideo "Mass Effect". Jak informowaliśmy, odpowiedzialny za telewizyjne ramię Prime Peter Friedlander poprosił o przerobienie scenariusza serialu tak, aby był bardziej przystępny dla szerokiej publiczności; widzów, którzy nie są graczami.
Zobacz też: Zwiastun wyczekiwanego kryminału Netfliksa. Szykuje się kolejny sukces?









