Przez długi czas było zaskakująco cicho o wyczekiwanym serialu "Blade Runner 2099". Informacja o zakończeniu prac na planie trafiła do mediów pod koniec 2024 roku i od tamtej pory nie wiadomo było, co dalej z produkcją.
Nowy "Blade Runner" zostanie zaprezentowany na trwającym właśnie Comic-Conie w San Diego. O serialu oraz jego kulisach pisze Entertainment Weekly w ekskluzywnym materiale.
"Blade Runner 2099": co wiemy o serialu?
"Blade Runner 2099" zabierze widzów do Los Angeles z 2099 roku, w którym poznamy Corę - bohaterkę zmuszoną do przyjmowania licznych tożsamości. W końcu na swojej drodze spotyka Łowcę Androidów, Olwen, z którą połączy siły. Obie zostaną wciągnięte w pogłębiający się spisek.
Akcja serialu rozgrywać się będzie pięćdziesiąt lat po wydarzeniach z filmu "Blade Runner 2049" wyreżyserowanego przez Denisa Villeneuve'a. Ten z kolei był kontynuacją kultowego dzieła Ridley'a Scotta, filmu "Łowca androidów" z 1982 roku.
Showrunnerka Silka Luisa w rozmowie z Entertainment Weekly opowiedziała o pracy nad serialem i wsparciu, jakie otrzymała od twórców związanych wcześniej z tym światem. Jedną z najważniejszych osób w procesie produkcji był Michael Green, scenarzysta filmu "Blade Runner 2049".

"Michael odegrał bardzo ważną rolę w procesie tworzenia serialu. Przyszłam z pomysłem, podstawową koncepcją serialu, bohaterami i całą resztą, ale to on wcześniej napisał scenariusz do 'Blade Runnera 2049'. Doskonale znał ten świat. Wiedział, jakie kryją się w nim pułapki, znał jego najmocniejsze strony. Rozumiał też, jak budować charakterystyczną dla tej serii kryminalną intrygę w klimacie noir. Był dla mnie ogromnym wsparciem" - mówiła Luisa.
Drugą kluczową osobą, która wspierała ją podczas pracy nad serialem, był Ridley Scott - reżyser pierwszego filmu i producent wykonawczy nowej produkcji.
"To było niesamowite doświadczenie. To zdarza się raz w życiu, kiedy twój idol siada z tobą i opowiada, jak wyglądała praca nad twoim ulubionym filmem" - przyznała showrunnerka.
Jak podkreśliła, udział Scotta w procesie powstawania serialu był niezwykle istotny.
"Zarówno pod względem wizualnym, jak i fabularnym odwołujemy się do elementów kanonu i mitologii stworzonej w jego filmie. Zależało nam nie tylko na jego aprobacie, ale także na zrozumieniu jego pierwotnych założeń i intencji" - wyjaśniła.
"Blade Runner 2099": fabuła i obsada
Silka Luisa zdradziła również, co wydarzyło się pomiędzy wydarzeniami z "Blade Runnera 2049" a akcją nowego serialu. Okazuje się, że w ciągu tych 50 lat wybuchła wojna między replikantami i ludźmi. W nowej rzeczywistości replikanci przejęli kontrolę nad miastem, a ludzie znaleźli się w roli obywateli drugiej kategorii.
Główną gwiazdą obsady została Michelle Yeoh, która wciela się w Olwen - replikantkę oraz Łowczynię Androidów.
"Ściga grupę zaginionych zbuntowanych replikantów. Jest u kresu swojego życia i wie, że zostało jej zaledwie kilka dni. Replikanci dokładnie wiedzą, którego dnia umrą. To pewne i nieuniknione" - opowiadała Luisa.

Historia Olwen będzie nawiązywać do losów Roya Batty'ego, bohatera pierwszego "Blade Runnera", w którego wcielił się Rutger Hauer.
Drugą kluczową postacią serialu będzie Cora, grana przez Hunter Schafer, znaną z serialu "Euforia". Tym razem twórcy odwrócą znany z poprzednich filmów motyw. Cora nie jest replikantką próbującą udawać człowieka - jest człowiekiem, który musi udawać Łowczynię Androidów.
"Blade Runner 2099": kiedy premiera?
Serial "Blade Runner 2099" ma ukazać się jeszcze w tym roku na Prime Video.








