"Gwiezdne wrota": problemy za kulisami nowego serialu
Na początku czerwca bieżącego roku sieć obiegła informacja o anulowaniu prac nad nowym serialowym projektem z uniwersum "Gwiezdnych wrót". Ta wiadomość zaskoczyła nie tylko wiernych fanów, którzy swoje niezadowolenie wyrazili w mediach społecznościowych, ale również twórców i aktorów znanych z oryginalnej serii.
W sieci można nadal podpisać petycję o wznowieniu serialu, a aktorzy i producenci komentowali niespodziewaną decyzję Prime Video, która zapadła przed rozpoczęciem zdjęć w Londynie.
Martin Gero ("Blindspot") miał pełnić obowiązki showrunnera nowego serialu w uniwersum "Gwiezdnych wrót". Pracę w telewizji zaczynał na planach "SG-1" i "Atlantydy", był więc najlepszym możliwym wyborem. Za produkcję odpowiadało MGM Studios, a producentami byli odpowiedzialni za oryginalny film z 1994 roku Dean Devlin i Roland Emmerich oraz twórcy serialowych produkcji ("SG-1", "Atlandtyda", "Wszechświat") Brad Wright i Joe Mallozzi.
Mallozzi, scenarzysta oryginalnego serialu oraz konsultant przy nowym projekcie skomentował doniesienia mediów sugerujące, że showrunner nowej serii, Martin Gero, stworzył serial tylko dla oddanych fanów oryginału, a nie szerokiej publiki. Michael Shanks (serialowy Daniel Jackson) zdradził, że miał pojawić się w nowym serial i przedstawił swego czasu jego zarys.
"Gwiezdne wrota": trwają poszukiwania nowego showrunnera
Jak się jednak okazuje, to nie koniec "Gwiezdnych wrót". Jak możemy przeczytać na łamach Deadline, trwają poszukiwania nowego scenarzysty, który ma zająć się tytułem. Oznacza to, że Prime nie pogrzebał serialu, ale stara się znaleźć osoby z inną koncepcją niż Martin Gero.
W artykule Deadline zawarto także uwagę, jak zauważa serwis GateWorld, że istnieje prawdopodobieństwo, iż studio zrealizuje nowy serial, jednak z showrunnerem, który nie jest związany z serią i przedstawi nowe spojrzenie na franczyzę.
Zobacz też: Nie zaskakująca intryga, ale solidny fundament. Najlepsza kumpela Reachera w solowym serialu










