Zdradza kulisy pocałunków na planie! "Tam zawsze jest ślimak"
Bartosz Obuchowicz w niedawnym wywiadzie został zapytany, o kulisy pocałunków na planie. Jego odpowiedź zaskoczyła słuchaczy! "Tam zawsze jest ślimak" - przyznał aktor.
Bartosz Obuchowicz zaczynał swoją karierę w bardzo młodym wieku. Miał 12 lat, gdy mógł pochwalić się swoimi pierwszymi rolami. 3 marca aktor skończył 44 lata, a przez ten czas zagrał szereg ról serialowych, filmowych czy dubbingowych. Niejednokrotnie podczas nagrań musiał... zagrać scenę pocałunku! O kulisy takich realizacji zapytał go Kuba Wojewódzki podczas niedawnego wywiadu u siebie w programie, gdzie gościem była również influencerka Andziaks.
Nie jest tajemnicą, że 44-letni aktor miał okazję grać sceny pocałunków z Kasią Smutniak i Alicją Bachledą-Curuś.
"W 'Hakerze' całowałem się z Kasią Smutniak. Miałem chyba cztery duble. W tym dwa na zamówienie (śmiech). [...] To są pocałunki aktorskie. A prawdziwe pocałunki to są tylko z moją najwspanialszą żoną i one są najwspanialsze" - mówi.
"Jak było ze Smutniak? Był ślimak?" - dopytał Wojewódzki.
"Nie no, bomba, bomba, bombastycznie. W sensie, tam zawsze jest ślimak" - przyznał aktor.
Odpowiedź gwiazdy zaskoczyła nie tylko Kubę i widzów, ale też samą Andziaks, która myślała, że aktorzy tylko udają takie pocałunki. Bartosz Obuchowicz szybko wyjaśnił kulisy takich scen.
"Nie, to w dawnych czasach. To było w dawnych hollywoodzkich czasach, jak była cenzura. Oni wtedy nie mogli. A teraz jest normalnie" - tłumaczył.
"Z Alicją był ślimak?" - dopytał ponownie prowadzący.
"Nie wiem, to Alicji zapytaj. Z mojej strony był. Ja zawsze szedłem na całość, bo trzeba próbować. Więc ze swojej strony zawsze tak" - wyznał aktor.
Zobacz też: Kim jest Szymon z "Farmy"? To on pilnuje porządku w programie