Reklama

"Sanatorium miłości 4": Anna rozstała się z Piotrem? "Trudna jest u nas sytuacja"

Fani "Sanatorium miłości" zastawiają się, czy związek Anny i Piotra przetrwał próbę czasu. Senior na oczach milionów widzów oświadczył się swej wybrance, a ona powiedziała "tak". Czy kuracjusze są nadal razem? "Klapki na oczy, miłość wielka, ale wróciliśmy do realiów" - przyznała w niedawnym wywiadzie Anna. "Trudna jest u nas sytuacja" - dodała.

"Sanatorium miłości": Anna i Piotr poszli na całość

To para, która poszła na całość. Tak szybkiego rozwoju uczucia nie było w żadnej edycji "Sanatorium miłości". Już na początku turnusu Piotr klęczał przed Anią, wręczając jej bukiet czerwonych róż. Wtedy też pojawiły się pierwsze deklaracje. "Kocham Cię" - powiedział podczas silent disco kobiecie kuracjusz, pochodzący z Piaseczna. "Nigdy nie myślałam, że spotka mnie takie szczęście. To chyba już jest miłość" - mówiła seniorka z Olsztyna.

W finałowym odcinku Piotr przed kamerami oświadczył się Ani i został przyjęty. "Dzisiaj, kiedy oboje wiemy, że nie potrafimy bez siebie żyć, powiem to w naszym języku: 'Zięba, chcesz mnie?'" - zapytał senior. "Chcę cię, mój ci, mój ci" - zakrzyknęła kuracjuszka.

Reklama

Po emisji ostatniego odcinka "Sanatorium miłości" w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat związku Anny i Piotra. Podczas gdy jedni gratulowali parze zaręczyn, inni zastanawiali się nad siłą ich uczucia - kuracjusze zdecydowali się bowiem na zaręczyny po zaledwie miesiącu znajomości.

Anna Ziemba: "Trudna jest u nas sytuacja"

Niedawno Anna Ziemba w rozmowie z Telemagazynem opowiedziała o aktualnej sytuacji w ich związku. Czy wciąż są zakochani? Czy i kiedy planują ślub? Czy może jednak emocje opadły...

"To było we wrześniu, dziś wiadomo - mamy maj" - stwierdziła przytomnie Anna. "Nasze uczucia dalej są, ale wiadomo - przyszedł moment weryfikacji" - dodała.

Piotr pochodzi z Piaseczna, Anna z Olsztyna. Czy para zamieszkała razem? Kuracjuszka wyznała, że spędzili wspólnie kilka tygodni, kiedy przyjechała do Piotra i zamieszkała u niego. Niestety, z trudem znosiła izolację na łonie natury, z dala od przyjaciół. Nie pomaga fakt, że Anna jest już emerytką, a Piotr jeszcze pracuje, a w weekendy handluje antykami (to jego hobby).

"On cały tydzień pracuje, w tygodniu w normalnej pracy, a weekendami na rynkach, więc musiałabym z nim zamieszkać. Przysięgam: nie dam rady. Ja jestem romska dusza, ja muszę mieć ludzi wokół" - wyznała szczerze seniorka. "Daliśmy więc sobie czas, luz, aby sprawdzić, czy nasze uczucia są prawdziwe" - dodała.

W rozmowie z Telemagazynem Anna powiedziała, że ma wciąż kontakt z Mariolą z USA, z którą dzieliła pokój w "Sanatorium miłości". Seniorka przyznała, że Mariola odwiedziła ją po programie i zaprosiła do siebie do USA.

"Była u mnie po programie, przylatuje w wakacje i zaprasza mnie do siebie. Lucy powiedziała, że mogę do niej przyjechać na parę miesięcy i po prostu sobie zarobić. Powiedziałam o tym Piotrkowi i dlatego musieliśmy zwolnić z naszymi uczuciami" - stwierdziła Anna, dodając, że wybiera się za ocean nawet na pół roku.

Seniorka przyznała, że będąc w takim wieku, trudno zmienić swoje przyzwyczajenia. Choć już nie mieszka u Piotra, dzwonią do siebie codziennie. Chcą dać sobie czas, ale o ślubie na razie nie ma mowy.

"No niestety, w naszym wieku są pewne priorytety i pewnych rzeczy nie da się ot tak zmiksować, połączyć. (...) Gdybyśmy się zmuszali i ograniczali, zaczęłoby wychodzić ze mnie wszystko, co najgorsze i z Piotra. I co? I byśmy skopali tę piękną miłość" - wyznała kuracjuszka. "Powiem szczerze: jeżeli to wszystko przetrwamy, to jesteśmy mistrzami" - dodała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL