Pochodzą z małych wsi i miasteczek. Pracują dorywczo, mają ograniczone perspektywy i nie są zbyt zamożni, mimo to z niezachwianą wiarą poszukują partnerek na całe życie. Ich starania o znalezienie żony owiane są dyskrecją - w końcu żaden z nich nie chciałby narazić się na drwiny.
W miarę swoich możliwości próbują zaimponować dziewczynom, które marzą o życiu w mieście. Odwiedzają dyskoteki, organizują ogniska, korzystają z portali randkowych i biur matrymonialnych. Losy bohaterów "Chłopaków do wzięcia" śledzimy od 2012 roku i niestety z każdym kolejnym sezonem żegnamy coraz więcej lubianych uczestników. Kogo straciliśmy na przestrzeni blisko 15 lat emisji programu?
"Chłopaki do wzięcia": Ich już z nami nie ma
W odcinku wyemitowanym 7 czerwca widzowie Polsatu dowiedzieli się o śmierci Jarosława "Filipka". Mężczyzna dołączył do programu w drugiej połowie 2025 roku i szybko zdobył sympatię widzów swoją szczerością i otwartym mówieniem o trudnych życiowych doświadczeniach. Szczegóły jego odejścia nie zostały podane do publicznej wiadomości. Produkcja programu pożegnała go specjalną planszą:
"Z głębokim żalem żegnamy Jarosława 'Filipka', uczestnika serialu 'Chłopaki do wzięcia'".
To nie była jedyna osoba, którą pożegnaliśmy w tym roku. W kwietniu zmarł 49-letni Robert "Mana" Głozak. Rodzina nie ujawniła przyczyny śmierci. Robert zapisał się w pamięci fanów jako osoba wrażliwa, która pisała i recytowała własne wiersze. W programie występował na przełomie 2024 i 2025 roku.
W lutym 2025 roku pożegnaliśmy Marka "Elvisa" Popiołka. Mężczyzna miał 50 lat. Choć oficjalna przyczyna śmierci nie została podana, wielu fanów wskazywało na chorobę nowotworową, wspominając, że Marek ostatni czas spędził w hospicjum.
Wiesiek "Oficer" swoje przezwisko zawdzięczał mundurowi, w którym często występował. Zmarł 12 stycznia 2020 roku. Pochodził z Józefowa pod Zamościem i pasjonował się historią - uwielbiał rekonstrukcje historyczne i zloty zabytkowych aut.
"W niedzielę niespodziewanie odszedł od nas na ostatnią wartę Oficer Wiesiek. Człowiek, który walczył za Polskę na wielu frontach. [...] Będzie nam ciebie brakowało..." - czytaliśmy na jego profilu w mediach społecznościowych.
W 2019 roku pożegnaliśmy uwielbianego pana Stasia, który wyróżniał się niezwykłym poczuciem humoru. Mieszkał w Krypach z synem Andrzejem, z którym wspólnie występował w programie. Jako przyczynę śmierci sugerowano chorobę nowotworową. Zaledwie pięć lat po nim zmarł również jego syn.
Roman Paszkowski, znany jako "Napoleon", był w programie niemal od początku. Zmarł w grudniu 2017 roku na zawał serca w wieku zaledwie 31 lat.
"Pamiętam go od pierwszych odcinków. Miał brata bliźniaka, który ułożył sobie życie. Jemu samemu samotność bardzo doskwierała. [...] Zabiła go samotność i nałogi" - pisała internautka w mediach społecznościowych.












