Roman Frankl: polska gwiazda otworzyła Eurowizję
Tegoroczny pierwszy półfinał Eurowizji zaskoczył Polaków. Na początku transmisji widzowie mogli zobaczyć mały performance, który ukazywał wiernego fana konkursu, który śledził jego różne odsłony przez kolejne dekady - od małego chłopaka do starszego mężczyzny. Po emisji nagrania na scenie w tej samej roli pojawił się tajemniczy mężczyzna za fortepianem, który zaczął śpiewać. Okazało się, że jest to urodzony w Polsce Roman Frankl, syn Marii Koterbskiej, który od lat rozwija swoją karierę również za granicą.
Roman Frankl ukończył szkołę teatralną w Krakowie i niedługo później wystąpił w swoich pierwszych rolach. Widzowie mogli oglądać go w "Na srebrnym globie" i "Wściekłym", jednak największą rozpoznawalność przyniosła mu piosenka "Mężczyzna na niepogodę". Roman jest nie tylko aktorem, ale i muzykiem.
W latach 80. Frankl zdecydował się wyjechać z Polski. Nauczył się niemieckiego, co otworzyło mu drzwi do kariery za granicą. Występował w Theater an der Wien i Raimund Theater, oraz pojawiał się w produkcjach telewizyjnych w Austrii i Niemczech.

Co ciekawe, nie zapomniał o Polsce! Na początku lat 2000. ponownie zaczął pojawiać się w rodzimych produkcjach. Polacy oglądali jego role w ""Pierwszej miłości", "Ojcu Mateuszu" czy "Komisarzu Aleksie". Jego najbardziej rozpoznawalną kreacją był Stjepan Vujkovic w "Klanie". Niedawno oglądaliśmy go także w "Profilerce".
Zobacz też: Ostry konflikt na środku ulicy. Awantura ze znanym aktorem zatrzymała ruch






