Mnóstwo Polaków przełączy dziś na Polsat. Przygotuj się na wieczór pełen śmiechu!
Powiadają, że wszystko dobre, co się dobrze kończy… To już ostatnie spotkanie z "Kabaretem na żywo. Chyba Czesuaf" i jego charyzmatycznymi prowadzącymi – Olgą Łasak i Piotrem "Gumą" Gumulcem. Trudno uwierzyć, że sezon na Lektury (nie) obowiązkowe dobiegł końca, a w Sektorze Prezydenckim zgaśnie światło. W finale sezonu wybrzmi mickiewiczowska refleksja nad życiem i śmiercią, a u prezydenta nie zabraknie gości z Iranu.
Trwają matury, więc przyda się szybka powtórka materiału przed egzaminami ustnymi, a nic lepiej nie wpływa na odświeżenie pamięci niż crème de la crème klasyki literatury - "Dziady" Adama Mickiewicza. W roli romantycznego wieszcza wystąpi Mikołaj Cieślak, a całości dopełnią artyści Kabaretu Chyba Czesuaf.
"Sport Polaków, jak co roku, słynne zniczowe sudoku. Gdy pierwszy listopada, czas duchom się przypodobać, we Wszystkich Świętych wypada z rodziną stanąć na grobach" - zacznie nasz wielki wieszcz.
"Kończę ten sezon jako Adam Mickiewicz. Zaczynałem jako ksiądz Robak - Bogusław Linda, a kończę jako Mickiewicz, wyżej się już nie da" - żartuje Mikołaj Cieślak.
"Od początku sezonu biorę udział w cyklu 'Lektury (nie) obowiązkowe', gdyż wciągnął mnie i bardzo mnie zaangażował. Wydaje mi się, że to był naprawdę udany cykl, i mówię to obiektywie, mimo że brałem w nim udział. Oglądałem to też troszkę z boku, bo czasem moje role były mniejsze" - zdradził Mikołaj Cieślak.
"Gratuluję wszystkim i chcę podziękować całej wspaniałej ekipie, która brała w tym udział. Tomkowi Nowaczykowi, który wraz z Wojtkiem Kowalczykiem jest autorem tego cyklu. A jak coś jest fajnie napisane, świetnie to brzmi na scenie i super się to gra" - podsumował satyryk.
W Sektorze Prezydenckim nadal będzie problem z sędziami Trybunału, którzy upierają się, by wreszcie złożyć uroczyste ślubowanie przed prezydentem (w tej roli świetny Wojciech Tremiszewski). Na szczęście wizyta gości specjalnych plan ten unieważni, a prezydent z Andrzejem (Paweł Koślik) odetchnie z ulgą.
W ostatnim odcinku programu nie zabraknie muzycznej Polandwizji. W finałowej scenie zaśpiewają rozwodnicy, czyli kwartet z Agencji Mediacji "Happy End". Przygotujcie chusteczki, bo będzie rzewnie. Fachowcy od rozstań wiedzą, jak doprowadzić do łez. To rozstanie będzie, jak dym z majowego grilla.
"Wybrzmiał już ostatni skecz, śmiechy słychać jeszcze, lecz,
Nie będzie zaraz nic, ostatni wyjdzie widz,
Zostanie tylko kilka braw, ostatnich braw
Do swoich wróćmy spraw
Na pewno smutek będzie w nas przed długi czas
I po bankiecie kac".
Ósmy i zarazem ostatni w stym sezonie odcinek "Kabaretu na żywo" zostanie wyemitowany w majowy wieczór 2 maja o godz. 19.55 w Polsacie!
Zobacz też:
Powstanie prequel "The Crown". Koszty przyprawiają o zawrót głowy