Joanna Kulig jest absolwentką krakowskiej szkoły teatralnej i potrafi nie tylko świetnie portretować postacie na ekranie, ale też dała się poznać jako utalentowana wokalistka. Kulig ma na koncie m.in. występ u boku Ethana Hawke'a i Kristin Scott Thomas w anglojęzycznym filmie Pawła Pawlikowskiego "Kobieta z piątej dzielnicy". W niewielkiej, ale pamiętnej roli pojawiła się też w kolejnym obrazie Pawlikowskiego - głośnej "Idzie", w której zobaczyliśmy ją jako piosenkarkę w nocnym klubie. Aktorka oczywiście sama wykonała ekranowe przeboje, w tym "Miłość w Portofino".
Jej najnowszym projektem jest praca nad spektaklem Telewizji Polskiej zatytułowanym "Britney". Do sieci trafiło pierwsze zdjęcie, a w internecie od razu zawrzało.
Joanna Kulig: zamiast Britney, jest Urszula?
Na facebookowym profilu Teatru Telewizji TVP pojawiła się zapowiedź nowej sztuki, którą widzowie będą mogli obejrzeć w nadchodzącym sezonie. Mowa o "Britney" autorstwa Jarosława Murawskiego w reżyserii Eweliny Marciniak.
W tytułowej roli zobaczymy Joannę Kulig i z pewnością nie będzie to łatwa kreacja. Historia artystki od lat kojarzy się przecież z ogromną presją mediów, skandalami i trudną walką o wolność. Na razie stacja nie podała dokładnej daty premiery, jednak według informacji Radia Eska spektakl ma zadebiutować jeszcze w tym roku. Inspiracją dla twórców stała się autobiograficzna książka "Kobieta, którą jestem", którą Britney Spears wydała po odzyskaniu niezależności i uwolnieniu się spod kurateli ojca.
Gdy w sieci opublikowano pierwsze oficjalne zdjęcie z nadchodzącego spektaklu, fani natychmiast ruszyli do sekcji komentarzy.
Jak zareagowali widzowie? Wśród internautów dominuje duże zainteresowanie:
"To jest bardzo dobra wiadomość. Jeśli Ewelina Marciniak i Joanna Kulig połączą siły i talenty, to z pewnością będzie spektakl, na który warto czekać"
"Panią Joannę warto zobaczyć w każdej produkcji!"
"Na pewno obejrzę. Bardzo cenię aktorstwo pani Joanny" - piszą internauci.
Wielu użytkowników zwróciło jednak uwagę na coś jeszcze - w komentarzach masowo pojawiały się zaskakujące porównania do polskiej piosenkarki Urszuli.
"Myślałem, że to Urszula"
"A to nie Urszula? Ten sam styl jak dla mnie"
"Bardziej podobna do Urszuli niż do Britney, ale ok" - żartowali fani w sieci.









