Krzysztof Ibisz ma być bardziej wymagający
Zmiana nie oznacza oczywiście, że Ibisz znika z teleturnieju. To właśnie jego sposób prowadzenia ma przejść małą metamorfozę.
"Mówiąc najkrócej, jestem ostrzejszy, bardziej wymagający" - zapowiedział prezenter.
W nowych odcinkach ma poświęcać mniej czasu opowieściom uczestników, a więcej samej rozgrywce. Liczyć będą się licytacje, decyzje podejmowane pod presją i sposób gospodarowania pieniędzmi.
Ibisz porównał nową odsłonę do "przyjemności z nutą ostrości, jak papryczka chili".
"Krzysiu? Skończyło się". Polsat wymyślił mu nowe wcielenie
Stacja postanowiła wykorzystać zmianę także w promocji programu.
"Krzysiu? Skończyło się. Teraz jest Kris!" - zapowiedziano przed startem sezonu.
Oczywiście chodzi bardziej o zabawę wizerunkiem prowadzącego niż jego całkowitą przemianę. Ibisz nadal pozostaje gospodarzem programu, ale zawodnicy mają odczuć, że przy stole zrobiło się nieco poważniej.
Zmieniają się również pytania. Nie wszystkie będą wymagały wyłącznie wiedzy encyklopedycznej. Twórcy chcą częściej stawiać na zagadki, przy których przyda się również doświadczenie życiowe i logiczne myślenie.
Zobacz również:
Wraca zasada, którą pamiętają najwierniejsi widzowie
To nie koniec zmian. W nowym sezonie ponownie większe znaczenie zyska słynna złota skrzynka.
Uczestnicy będą mogli ją nie tylko zdobyć, ale również odkupić lub odsprzedać. To rozwiązanie znane jeszcze z dawnych odsłon teleturnieju i może wyraźnie namieszać w strategii drużyn.
Jesienny sezon ma liczyć 22 odcinki. "Awantura o kasę" wraca 3 października i będzie emitowana w soboty oraz niedziele o godz. 16:30, czyli wcześniej niż w poprzednim sezonie.









