Henryk Gęsikowski zmarł w Domu Pielgrzyma. Nowe fakty w sprawie
Dzięki serwisowi o2 ustalone zostały nowe szczegóły w sprawie śmierci Gęsikowskiego. Okazuje się, że aktor zmarł niespodziewanie podczas Góralskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę. Policja nie odnalazła żadnych dowodów na udział osób trzecich. Dokładną przyczynę zgonu wyjaśni planowana sekcja zwłok.
28 lipca uczestnicy Góralskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę ruszali w dalszą wędrówkę, opuszczając Czerwienne. Gdy jednak dostrzegli na balkonie buty pozostawione przez jednego z uczestników, byli bardzo zaniepokojeni. Duchowni z parafii Matki Boskiej Częstochowskiej postanowili wrócić do Domu Pielgrzyma i dokonali tam tragicznego odkrycia.
"Zmarły mężczyzna przyjechał do Czerwiennego tydzień wcześniej. Przez internet zapisał się na Góralską Pielgrzymkę Pieszą na Jasną Górę. Pątnicy wyruszyli z Bachledówki 22 lipca. 74-latek najprawdopodobniej zmarł w nocy poprzedzającej tę datę" - przekazał serwis 24tp.pl.
Portal o2 skontaktował się z Prokuraturą Rejonową w Nowym Targu i otrzymał oficjalne potwierdzenie, że zmarłym mężczyzną był Henryk Gęsikowski.
Nie żyje Henryk Gęsikowski. Za te role zdobył największe uznanie
Henryk Gęsikowski urodził się w 1951 r. w Złotoryi. W 1974 r. ukończył Wydział Aktorski PWSFTviT w Łodzi. Po studiach przyjechał do Szczecina, z którym był związany już do końca życia.
W 1989 r. został kierownikiem artystycznym Teatru Krypta w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Kierował również Domem Kultury Środowisk Twórczych "Klub 13 Muz". Jego kolejnym i jednym z największych projektów był Teatr Otwarty. Można było oglądać go w takich filmach jak m.in. "Ballada o ścinaniu drzewa", "Zapis zbrodni", "Taxi A" czy "Miasto nocą".
Widzowie mogą go kojarzyć przede wszystkim z serialu "07 zgłoś się" z 1984 r. W 16. odcinku (pt. "Ślad rękawiczki") wcielił się w postać Kazimierza Dyciaka, który był wspólnikiem Wasyluka.
"Wielkim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego Kolegi i Przyjaciela, Henryka Gęsikowskiego. Odszedł wybitny aktor, reżyser i człowiek, który przez ponad pięć dekad z pasją i oddaniem współtworzył życie artystyczne Szczecina. Pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek sceniczny, ale przede wszystkim pamięć o serdeczności, życzliwości i niezwykłej obecności w środowisku teatralnym" - przekazali przedstawiciele szczecińskiego oddziału ZASP.







