Jesteście szaleni! - napisała na swoim profilu społecznościowym Katerina Kowalczuk, kiedy dowiedziała się, że "Zniewolona" wciąż bije rekordy popularności w Polsce.
29. odcinek obejrzało u nas ponad 3 miliony widzów!
Ukraiński serial spodobał się w naszym kraju tak bardzo, że drugi sezon miał światową premierę właśnie na antenie TVP 1, a nie w rodzimej telewizji.
Na miarę Isaury
Rola serialowej Katii była dla młodej artystki drzwiami do kariery. Niebawem będziemy mogli ją zobaczyć w serialu "Dwie siostry" i filmie krótkometrażowym "Roy".
A praca na planie "Zniewolonej" nie należała do najłatwiejszych.
Aktorka na potrzeby scenariusza dała się nawet... pogrzebać żywcem!
Nikt nie zaprzeczy, że wypadła w swojej kreacji naprawdę przekonująco i polscy fani bardzo to docenili.
To już jest koniec?
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że historia Katieriny Wierbickiej nie została definitywnie zakończona.
Możemy się tylko domyśla czy twórcy z premedytacją zostawili sobie otwartą fabularną furtkę.
Może dzięki polskim fanom ekipa powróci na plan zdjęciowy? To bardzo możliwe!
Chociaż opowieść kończy się pozornym happy endem, zło zostaje ukarane, a Katia (być może) zazna wolności, pod koniec drugiego sezonu zdarzy się coś, co na pewno zaskoczy fanów!
Ale nie psujmy niespodzianki...
pm















