Barbara Złotopolska - serce rodziny
Postać Barbary, synowej nestora rodu Dionizego, była od początku jednym z filarów serialu. To ona trzymała pieczę nad rodzinnym gniazdem, dbała o tradycje i starała się godzić zwaśnione charaktery domowników. Jej spokój i ciepło stanowiły przeciwwagę dla bardziej barwnych, a czasem kontrowersyjnych bohaterów. Widzowie cenili ją za naturalność, a także za to, że przypominała im kobiety z własnych rodzin - silne, troskliwe i jednocześnie niepozbawione poczucia humoru.
Po 3 latach jednak postanowiono się z nią pożegnać, dodatkowo, w niezbyt elegancki sposób. W serialu u Barbary zdiagnozowano nowotwór, dlatego wyjechała za granicę na leczenie i już nie powróciła do kraju. Jej postać została "uśmiercona" poza ekranem, a prochy rozsypano w rodzinnych stronach bohaterki.
"Nigdy o tym nie mówiłam, ale było to dla mnie przykre przeżycie. O tym, że produkcja zamierza zrezygnować z mojego wątku, dowiedziałam się tuż przed zdjęciami, od jednej z pań garderobianych" - wyznała w rozmowie z "Tele Tygodniem".
"Moje zdumienie było tym większe, że kilka dni wcześniej zaproponowano mi kolejną serię i toczyliśmy dyskusje o perypetiach mojej bohaterki. Zależało mi, aby była wiarygodna, a sytuacje, które ją spotykają, układały się w logiczną całość. Najwidoczniej nie spodobało się to tym, którzy decydowali o losach serialowych bohaterów. Tego dnia na planie była jedynie asystentka asystentki, od której dowiedziałam się, że Basia wkrótce umrze, a jej prochy zostaną rozsypane na cztery wiatry" - dodała.
Została pożegnana bukietem, na którym umieszczono dedykację z błędem w jej nazwisku - napisano "Nechrebecka".
Dlaczego Anna Nehrebecka odeszła z serialu?
Za kulisami "Złotopolskich" sytuacja była bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Anna Nehrebecka jest żoną Iwo Byczewskiego, polityka, byłego wiceministra spraw zagranicznych, który w 2002 roku objął funkcję ambasadora Polski w Belgii. Aktorka postanowiła wyjechać wraz z mężem do Brukseli. Wspólnie wychowywali dwie dorastające córki, a Nehrebecka nie chciała, by rodzina była rozdzielona.
"Uważałam, że powinniśmy być razem. Jako aktorka... poniosłam tego konsekwencje" - przyznała w jednym z wywiadów.
Dla twórców serialu zniknięcie Barbary było poważnym problemem. Trzeba było znaleźć sposób, by wyjaśnić nieobecność tak kluczowej postaci, a jednocześnie nie burzyć całej konstrukcji fabuły. Zdecydowano się na wprowadzenie wątku choroby i wyjazdu bohaterki za granicę, który w naturalny sposób tłumaczył jej brak w kolejnych odcinkach. Nie było to jednak satysfakcjonujące dla wszystkich widzów, którzy woleli widzieć Barbarę w centrum wydarzeń niż słyszeć o niej jedynie w dialogach innych bohaterów.
Dla wielu widzów serial stracił część swojego uroku. Barbara była bowiem uosobieniem tradycji i stabilności, a jej brak sprawił, że relacje w rodzinie Złotopolskich zaczęły wyglądać inaczej. Twórcy starali się ratować sytuację, rozwijając inne wątki i eksponując nowe postacie, jednak poczucie braku było mocno odczuwalne.
Kariera Anny Nehrebeckiej poza serialem "Złotopolscy"
Odejście z "Złotopolskich" nie oznaczało dla Anny Nehrebeckiej rozstania z aktorstwem. Wręcz przeciwnie - mogła w pełni poświęcić się pracy w teatrze oraz rozwijać swoje inne pasje. W kolejnych latach grała w Teatrze Polskim i angażowała się w działalność kulturalną oraz społeczną. Później aktorka pojawiła się w kilku głośnych filmach, takich jak "Mój rower", "Chce się żyć" czy "Sierpniowe niebo. 63 dni chwały". Jej dorobek artystyczny zawsze był imponujący, a rola Barbary stała się jednym z wielu ważnych przystanków w jej karierze, choć dla widzów to właśnie ta kreacja pozostaje najbardziej rozpoznawalna.
W roku 2010 Anna Nehrebecka zaczęła zupełnie inną drogę. Otrzymała propozycję startu w wyborach do rady Warszawy z listy Platformy Obywatelskiej i bez wahania ją przyjęła. Już w trakcie pierwszej kadencji Anna Nehrebecka przekonała się jednak, że popularność i status "ikony kina" nie ułatwiają jej pracy na rzecz miasta. "Wylało się na mnie sporo hejtu. Ktoś nawet mi nawymyślał, że 'ideał sięgnął bruku'. Ale jestem silna i mam grubą skórę" - żartowała.
Dziś Anna Nehrebecka pozostaje jedną z najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia, a jej dorobek wykracza daleko poza ramy telewizyjnej telenoweli. Jednak dla fanów "Złotopolskich" Barbara na zawsze pozostanie sercem rodziny i jedną z tych postaci, które nadały serialowi wyjątkowego charakteru.
Zobacz też:
Gwiazda "Rancza" nie zjawiła się na planie. Reżyser rozwiewa wątpliwości







