"Zbrodnie po sąsiedzku": nowe wieści o siódmym sezonie. Szykują się zmiany
Choć szósty sezon "Zbrodni po sąsiedzku" pojawi się w streamingu dopiero w grudniu, już teraz mówi się wiele o dalszych losach lubianych bohaterów. Po tym, jak na potrzeby nowych odcinków Charles (Steve Martin), Oliver (Martin Short) i Mabel (Selena Gomez) udali się do Londynu, teraz zmiany czekają zespół scenarzystów.
Serwis Deadline poinformował, że siódma odsłona serialu będzie powstawać w Nowym Jorku, a nie w Los Angeles, jak to dotychczas wyglądało. Choć oficjalnie nie potwierdzono jeszcze powstania kolejnego sezonu, biorąc pod uwagę liczne nominacje do Emmy i nieustającą popularność, wydaje się to kwestią czasu. Skład zespołu scenarzystów prawdopodobnego nowego sezonu nie został jeszcze ustalony.
Zlecanie zespołom scenarzystów pracy nad kolejnymi sezonami jeszcze przed oficjalnym zatwierdzeniem produkcji jest standardową praktyką wśród serwisów streamingowych i ma za zadanie skrócenie przerw między sezonami. W przypadku tego serialu od samego początku celem było wypuszczanie nowego sezonu każdego roku, co jak dotąd udało się osiągnąć.
"Zbrodnie po sąsiedzku": o serialu
"Zbrodnie po sąsiedzku" to hit platformy Hulu, który w Polsce jest dostępny w serwisie Disney+. Charles-Haden Savage (Steve Martin) jest przebrzmiałym gwiazdorem serialowym. Oliver Putnam (Martin Short) to egocentryczny reżyser broadwayowy. Mabel Mora (Selena Gomez) to młoda artystka z niejasną przeszłością. Wszyscy mieszkają w luksusowym apartamentowcu. Gdy w budynku dochodzi do zbrodni, trójka bohaterów zaczyna nagrywać podcast w celu rozwiązania zagadki. A później także czterech kolejnych morderstw.
Serial zebrał świetne recenzje i przypadł do gustu zarówno widzom, jak i krytykom. Otrzymał 49 nominacji do Emmy. Zwyciężył w siedmiu kategoriach, w tym za gościnny występ Nathana Lane'a. Produkcja otrzymała także 20 nominacji do Złotych Globów.
Zobacz też:
Magiczny powrót do Hogwartu. Fani Harry'ego Pottera mają powody do świętowania










