"Yellowstone" to współczesny western, który opowiada historię Johna Duttona (w tej roli Kevin Costner), właściciela tytułowego rancza. Razem ze swoimi dziećmi walczy on o przetrwanie swojego dziedzictwa. Chętnych do przejęcia jego ziemi nie brakuje. U boku Costnera oglądamy takich aktorów jak: Kelly Reilly, Wes Bentley, Cole Hauser oraz Luke Grimes.
Produkcja od początku cieszy się ogromną popularnością widzów i stała się początkiem całej sagi o losach rodziny Duttonów, ranczerów z Montany. Najpierw powstały prequele serialu: "1883" oraz "1923". W marcu tego roku światło dzienne ujrzał "Marshals: historia z Yellowstone", a ostatnio oglądaliśmy finał "Rancza Duttonów".
To nie Kevin Costner miał zagrać Johna Duttona w "Yellowstone"
Dziś trudno wyobrazić sobie "Yellowstone" bez Kevina Costnera w roli Johna Duttona. Okazuje się jednak, że legendarny aktor wcale nie był pierwszym wyborem Taylora Sheridana. Twórca serialu początkowo miał powierzyć tę rolę Robertowi Redfordowi.
W obszernym wywiadzie dla The Hollywood Reporter Sheridan ujawnił kulisy powstawania "Yellowstone". Jak zdradził, serial przez kilka lat rozwijano w HBO. Ówczesny szef programowy stacji, Michael Lombardo, był zachwycony projektem i mocno wierzył w jego sukces. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy pieczę nad produkcją przejęli inni decydenci.
Choć Sheridan od początku widział w roli Johna Duttona Kevina Costnera, HBO uznało, że projekt potrzebuje jeszcze większego nazwiska. Przedstawiciele stacji postawili warunek: jeśli twórcy uda się zaangażować Roberta Redforda, zamówią odcinek pilotażowy.

Sheridan wspominał, że specjalnie pojechał do Sundance na spotkanie z Redfordem i ostatecznie udało mu się go przekonać udziału w serialu. Gdy przekazał tę wiadomość władzom HBO, usłyszał jednak zaskakującą odpowiedź.
"Mieliśmy na myśli aktora pokroju Roberta Redforda, a nie jego samego" - wspominał słowa ówczesnego wiceprezesa HBO.
Po rozstaniu z HBO Michael Lombardo zwrócił Sheridanowi prawa do scenariusza. Dzięki temu twórca mógł zaproponować "Yellowstone" innym stacjom. Ostatecznie serial trafił do Paramount Network, gdzie wyrósł na jeden z największych telewizyjnych fenomenów ostatnich lat.









