Nicole Kidman na planie "Wielkich kłamstewek"
Nicole Kidman ma na swym koncie wiele znakomitych ról. Widzowie znają ją z kreacji w takich produkcjach, jak "Moulin Rouge", "Tłumaczka", "Oczy szeroko zamknięte", "Godziny", "Dogville" czy "Zabicie świętego jelenia". Na planie zawsze jest opanowana, dlatego incydent, do którego doszło podczas realizacji serialu "Wielkie kłamstewka" całkowicie ją rozstroił i zdumiał członków ekipy.
W serialu Kidman grała Celeste Wright - dobrze sytuowaną, elegancką kobietę, która prowadzi na pozór idealne życie. Za fasadą szczęśliwego małżeństwa z przystojnym i czarującym biznesmene, kryje się jednak dramat przemocy fizycznej i codziennych upokorzeń. W niedawnej rozmowie z reporterem magazynu "The Hollywood Reporter" aktorka przyznała, że granie tej postaci było dla niej bardzo obciążające psychicznie. To doprowadziło do wybuchu na planie.
"Zniszczyłam całe drzwi, kosztowało to fortunę"
"Nagromadziło się we mnie mnóstwo negatywnych emocji. Zniszczyłam całe drzwi, kosztowało to fortunę" - wyznała gwiazda. Co się stało?
Aktorka opowiedziała, że próbowała bezskutecznie otworzyć szklane drzwi do jakiegoś pomieszczenia. Gdy jej frustracja sięgnęła zenitu, gwiazda wzięła kamień i rzuciła nim w szklaną szybę, całkowicie ją rozbijając. "Nigdy w życiu nie zrobiłam czegoś podobnego" - stwierdziła.
Jak pisze PAP, Kidman wyciągnęła z tego wydarzenia ważną lekcję. "Zdarza się, że pracujemy kilka miesięcy po 12 lub 14 godzin dziennie i zwyczajnie brakuje nam czasu, by zatrzymać się i powiedzieć: 'Pora o siebie zadbać'. Tego trzeba się nauczyć" - wyznała aktorka.










