Henry Cavill wcielał się w rolę wiedźmina Geralta w trzech sezonach serialu platformy Netflix. Trzeci z tych sezonów jest już gotowy i czeka na premierę. Twórcy tej produkcji zaczęli już przygotowania do nakręcenia czwartej odsłony, w której wiedźmina zagra Liam Hemsworth. Odejście Cavilla z serialu miało być spowodowane tym, że w najbliższej przyszłości czekał go powrót do roli Supermana. Kiedy w połowie tego tygodnia ogłoszono, że brytyjski aktor jednak nie ma szans na powrót do tej postaci, wielu fanów uznało, że to otwiera drogę do tego, by wystąpił w kolejnych sezonach "Wiedźmina".
Henry Cavill: Za późno na powrót do "Wiedźmina"
Nawet jeśli Cavill miałby na to ochotę, jest już jednak za późno. Jak informuje portal Variety, powołując się na informacje od twórców serialu Netfliksa, nie będzie żadnej kolejnej zmiany w głównej obsadzie "Wiedźmina". To oznacza, że - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - rolę Geralta w czwartym sezonie zagra Hemsworth i żadne petycje fanów tego nie zmienią. Także dlatego, że szefowie Netfliksa są zadowoleni z nowego aktora. Odpowiedzialny za seriale w tej platformie Peter Friedlander niedawno zapewniał w wywiadzie, że brat słynnego Chrisa Hemswortha, to znakomity wybór do roli wiedźmina.
"Henry jest nadzwyczajnym Geraltem. Myślę, że Liam będzie to kontynuował i też zostanie nadzwyczajnym Geraltem. Istnieje całe dziedzictwo wspaniałych, ikonicznych postaci, których obsada się zmieniała, więc jesteśmy w tej sprawie optymistami" - mówił Friedlander w rozmowie z Variety.
Pomimo tych przetasowań, Cavill nie może narzekać na brak pracy. Niedawno na Netfliksie swoją premierę miała druga część "Enoli Holmes", w której wciela się w rolę Sherlocka Holmesa. Innym filmem z dużym potencjałem na franczyzę jest szpiegowski "Argylle" z jego udziałem. Aktor ma także wystąpić w nowym filmie Guya Ritchiego zatytułowanym "The Ministry of Ungentlemanly Warfare", a także w ekranizacji popularnej strategicznej gry bitewnej "Warhammer 40,000".









