Sebastian Wątroba został aktorem... przez przypadek
Sebastian Wątroba przez dekadę występował na szklanym ekranie jako nieustraszony aspirant w serialu paradokumentalnym "W11- wywiad śledczy". Produkcja ta była emitowana przez stację TVN w latach 2004-2014 i była kalką niemieckiego programu z gatunku docu-crime pod tytułem "K11 - Kommissare im Einsatz".
Aktor ukończył zaoczne studia magisterskie na kierunku resocjalizacja na katowickim Uniwersytecie Śląskim, a później brał udział w kursach i szkoleniach, które pozwoliły mu na rozpoczęcie pracy w policji. Zanim po raz pierwszy postawił nogę na planie zdjęciowym, miał za sobą prawie dziesięć lat służby w wydziale kryminalnym i wcale nie planował zmieniać swojej pracy.
W rozmowie z "Plejadą" aktor przyznał, że na casting do serialu zapisał się po tym, jak do jednostki, w której pełnił służbę, przyszedł telegram z informacją, że stacja TVN organizuje casting do nowego paradokumentu.
I pół żartem, pół serio powiedziałem mojemu przełożonemu: "Stary, jadę na casting i od poniedziałku zostaję aktorem, przejmij wszystkie moje sprawy". Na co on mi odpowiedział: "Jedź, jedź, wariacie". No i pojechałem(śmiech)

Aktor wyznał też, że informacja o tym, że zdobył rolę w serialu, była dla niego sporym zaskoczeniem. Jego aktorski debiut, poza tym, że był dla niego szansą na zyskanie rozpoznawalności, wiązać miał się także z bezpowrotnym odejściem ze służby w wydziale kryminalnym.
Wiedziałem, że nie wrócę już do tego, co najbardziej lubiłem, czyli do spraw kryminalnych, bo z tak rozpoznawalną twarzą trudno pracować pod przykryciem
Pomysł na zaangażowanie prawdziwych policjantów do gry w serialu okazał się niezwykle trafiony. Paradokument "W11 - wydział śledczy" przez wiele lat cieszył się z tego powodu uznaniem widzów. Postacie grane przez Sebastiana Wątrobę i jego serialową partnerkę Joannę Czechowską na stałe zapisały się na kartach historii polskiej telewizji. Aktor przyznał, że zdołał przywyknąć do rozpoznawalności, chociaż początkowo zainteresowanie mediów bardzo go zaskoczyło.
Troszeczkę byłem speszony rozpoznawalnością. Zostaliśmy wrzuceni na głęboką wodę. Zaczęły interesować się nami media, pisały o nas kolorowe gazety, zapraszano nas do różnych programów telewizyjnych. Ludzie zaczepiali nas i prosili o wspólne zdjęcie, autograf. I to w różnych sytuacjach – w sklepie, na spacerze, na stacji benzynowej

Wielka popularność, którą Wątroba zdobył dzięki występom w "W11", otworzyła przed nim drzwi do prawdziwej kariery aktorskiej. Po zakończeniu pracy na planie jednego z największych hitów TVN tamtych lat Sebastian Wątroba miał okazję wystąpić w wielu innych produkcjach. Mogliśmy oglądać go między innymi w serialach "Sprawiedliwi. Wydział kryminalny" i "Ślad" oraz w filmach "Dywizjon 303. Historia prawdziwa" i "Proceder".
Sebastian Wątroba od lat walczy ze stacją TVN
Okazuje się, że pomimo tego, że Sebastian Wątroba przez dziesięć lat pojawiał się na ekranach telewizorów w paradokumencie "W11 - wydział śledczy", przez długi czas nie otrzymywał od stacji pieniędzy, które jego zdaniem mu się należały. Od 2006 roku aktor wraz z innymi toczy spór ze stacją TVN o niewypłacone tantiemy.Tantiemy są szczególną formą wynagrodzenia, opartą o umowę licencyjną, która przysługuje osobom biorącym udział przy produkcji filmu lub serialu. W przypadku seriali stacja zobowiązana jest do przekazywania Związkowi Artystów Scen Polskich (ZASP) listy wyemitowanych odcinków oraz wykaz należności, które powinni otrzymać grający w nich aktorzy.W rozmowie z "Plejadą" Sebastian Wątroba wyznał, że podczas wypłat należnych tantiem aktorzy byli przez stację TVN całkowicie pomijani.
Wszyscy wokół mówili, że dostają tantiemy, a nikt z nas, grających w serialu, nie widział ich na oczy. Zaczęliśmy więc dopytywać się w ZASP-ie, z czego to wynika
Cały problem polegał na tym, że ZASP twierdzi, że za wspomniane seriale fabularne nie ma podstawy wypłacać aktorom wynagrodzenia. Długo trwały rozmowy z TVN i z ZASP, który nas zlekceważył i stanął po stronie TVN. Wysokość tantiem na podstawie odcinków serialu wyliczył nam ZASP. Wyliczyli wysokość na podstawie wybranych odcinków
Postawiono niezadowolonym aktorom ultimatum - albo przestaną ubiegać się o niewypłacone pieniądze, albo ich praca na planie dobiegnie końca.
To był prawdziwy powód, dlaczego seriale zniknęły z anteny
W końcu sprawa trafiła do sądu. Aktorzy pozwali ZASP, który w następstwie powinien dołączyć do sprawy stację TVN. Sebastian Wątroba przy pomocy prawników doszedł do wniosku, że suma, o którą walczy to około 5 tysięcy złotych za każdy wyemitowany odcinek serialu.
W przypadku ośmiu osób z dwóch seriali chodzi ok. 17 mln zł za 14 lat pracy
Wątroba zwrócił uwagę na fakt, że w umowach aktorów TVN pojawiły się zapisy wątpliwej legalności.
Proszę sobie wyobrazić, że w sposób bezprawny w naszych umowach dokonano zapisu, na podstawie którego rzekomo zrzekamy się prawa do tantiem i do tego, by reprezentowały nas organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi
W 2015 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, według którego roszczenia aktorów są w pełni uzasadnione. ZASP nie zgodził się jednak z tą opinią i postanowił skierować sprawę do sądu apelacyjnego. Sąd apelacyjny podtrzymał wcześniejszy wyrok, chociaż nie potrafił stwierdzić, czy aktorom należy się odszkodowanie, czy też wypłata zaległych należności.Biuro Prasowe TVN Grupa Discovery wydało specjalne oświadczenie, w którym czytamy:
TVN prawidłowo wykonał wszystkie zobowiązania wynikające z umów zawartych w związku z programami "W-11" i "Detektywi". Przeciwko stacji nie toczy się żadne postępowanie sądowe, które dotyczyłoby niewykonania lub nienależytego wykonania takich umów. O zakończeniu emisji programów decyduje wiele czynników, w tym przede wszystkim strategia programowa danej stacji, jak również wyniki oglądalności, cykl życia i potencjał rozwojowy programu etc.
Bez względu na przeciwności, z którymi się spotykają, aktorzy walczący o wypłatę zaległych tantiem wciąż mają nadzieję na pomyślne rozwiązanie sprawy.
Sebastian Wątroba nie zrezygnował z aktorstwa
Sebastian Wątroba porzucił policyjny mundur i przeszedł na emeryturę. Dziś jest szczęśliwym ojcem trójki dzieci i prowadzi spokojne życie u boku swojej trzeciej małżonki.
Chociaż od jego telewizyjnego debiutu minęło prawie 20 lat, Wątroba wciąż nie stracił zapału do występów przed kamerami. Jeszcze w tym roku ukażą się dwa filmy z jego udziałem - "Gierek" oraz "Krime Story. Love Story".
Aktor aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Za pośrednictwem Instagrama dzieli się ze swoimi fanami swoją codziennością, udostępniając bardzo osobiste zdjęcia z rodziną oraz fotografie z planów zdjęciowych.
Nie da się ukryć, że wygląd Sebastiana Wątroby uległ niewielkiej zmianie. Dziś jego włosy zdobi siwizna, a na twarzy pojawiły się zmarszczki. Nie brakuje mu jednak dawnej charyzmy, dzięki której naturszczyk zabłysnął na małym ekranie w rolach stanowczych, wzbudzających respekt mężczyzn.













