Wielka premiera serialu, na który czekali polscy fani miała też ciemną stronę... Według relacji naszego informatora obecnego na premierze, seans opóźnił się, bagatela, 3 godziny!
W tym czasie Netflix zafundował dziennikarzom i, zaproszonym w celu uświetnienia i podniesienia rangi wydarzenia, gwiazdom odsłuch ścieżki dźwiękowej serialu, wywiady z obsadą, zdjęcia ze "ścianki", pokazy tańca z ogniem i bardzo długie przerwy. Zmęczeni i znudzeni goście opuszczali salę rozczarowani organizacją.

Wśród gwiazd niezadowolonych z przebiegu zdarzeń podczas premiery serialu był też były koszykarz NBA Marcin Gortat. Na Twitterze dał wyraz swojej frustracji pisząc:
"Chciałem podziękować za zaproszenie na premierów netflixa "wiedźmin" ale po oczekiwaniu 2h postanowiłem opuścić sale.... ktoś jest naprawdę niepoważny. Po 100nej powtórce soundtracku bałem się ze będzie mi się śniła w nocy [pisownia oryginalna]".
Gortat nie był jedyną wściekłą osobą, która nie doczekała pokazu serialu. W dyskusji pod jego postem okazało się, że premierowych odcinków nie zobaczył też Piotr "Izak" Skowyrski, komentator e-sportowy relacjonujący mecze piłkarskie dla TVP:

Okazuje się, że do światowych premier jeszcze nam daleko...





