Zdobywca Oscara za "Witaj w klubie" zdradził, że scenariusz "The Last of Us" trafił do niego, gdy "tak naprawdę w niczym nie grał". "To był moment, gdy głównie pisałem i szukałem ról życiowych przewodników" - wspominał. Dodał, że tekst zrobił na nim bardzo dobre wrażenie. Zaznaczył jednak, że gdy ma projekt pisarski, skupia się tylko na nim. Gdy otrzymuje wtedy scenariusz, "wiem, że nie poświęcę mu pełni swej uwagi".
"Nie oglądam za dużo telewizji, ale udało nam się dokonać wielkich rzeczy w 'Detektywie' w czasach, gdy seriale nie były w kręgu zainteresowań aktorów pokroju mnie lub Woody'ego Harrelsona. A tamta produkcja odniosła ogromny sukces" - kontynuował. "'The Last of Us' było naprawdę dobre. Po prostu w tamtym momencie to nie było coś dla mnie".
W 2023 roku Craig Mazin, twórca "The Last of Us", przyznał w "Happy Sad Confused", że rozmawiał z McConaughey'em o roli Joela, ale nie było to nic wiążącego. "Jestem pewny, że jest alternatywna rzeczywistość, gdzie wyszło inaczej. Wiem, że Matthew McConaughey jest świetnym aktorem. Na pewno wypadłby wspaniale w tej roli. Jednak byłoby to coś innego, a ja jestem zadowolony z tego, co udało się nam zrobić. Cóż mogę powiedzieć więcej? Myślę, że dobrze nam poszło" - mówił scenarzysta.
Trzeci sezon "The Last of Us" już 2027 roku
"The Last of Us" jest adaptacją popularnej gry wideo studia Naughty Dog z 2013 roku. Opowiada ona o świecie, w którym ludzkość została zdziesiątkowana przez zmutowanego grzyba. Zarażone nim osoby zmieniają się w bezmyślne i niezwykle agresywne istoty. 20 lat po wybuchu epidemii przemytnik Joel (Pedro Pascal) otrzymuje zadanie transportu nastoletniej Ellie (Bella Ramsey) z Bostonu do Salt Lake City.
Serial zdobył uznanie widzów i krytyków. Dwa sezony otrzymały liczne nagrody, w tym dziewięć statuetek Emmy. Trzecia seria zadebiutuje na antenie HBO w 2027 roku.











