Gabriel Luna przygotowywał się do drugiego sezonu "The Last of Us" jeszcze przed premierą pierwszego. Nie było wówczas wiadome, czy nowe odcinki powstaną, lecz dzięki wysokiej oglądalności, oficjalnie przedłużono serial.
"Kiedy grałem w gry, postrzegałem tę historię jako jeden duży fragment, jedną spójną historię. Więc tak samo przygotowywałem się do drugiej części, jak i do pracy bieżącej" – mówi Luna w wywiadzie dla EW.
Dodał, że jest gotowy, by powrócić w drugim sezonie. Powiedział nawet, że zasugerował parę pomysłów showrunnerom, dotyczące jego bohatera - Tommy'ego.
"Podrzuciłem Craigowi i Neilowi kilka pomysłów na temat tego, co moglibyśmy odkryć, biorąc pod uwagę, że możemy przejść do pewnych części historii, których nie doświadczyliśmy w grze" - zdradził.
"The Last of Us": Budżet większy niż "Gra o tron"
Z pierwszych szacunkowych wyliczeń wynika, że "The Last of Us" może być jednym z najdroższych seriali w historii. Według informacji magazynu "The New Yorker" z połowy stycznia, aby odpowiednio przedstawić w serialu znane z gry lokacje, HBO zainwestowało w składający się z dziewięciu odcinków pierwszy sezon "The Last of Us" więcej niż w pięć pierwszych sezonów "Gry o tron".
Daje to najprawdopodobniej sumę ponad 100 milionów dolarów. Dla porównania - "Ród smoka" kosztował ponad 200 mln, a "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" prawie 500 mln.
Czytaj więcej: "The Last of Us": Melanie Lynskey walczyła z zaburzeniami odżywiania. Dziś krytykują jej wygląd









