16 listopada zadebiutowała na Netfliksie szósta odsłona "The Crown". Finałowy sezon serialu został podzielony na dwie części. Kolejną będziemy mogli zobaczyć za miesiąc, 14 grudnia.
"The Crown": Co w finałowym sezonie?
W szóstym i jednocześnie finałowym sezonie "The Crown" widzowie zobaczą wydarzenia przed i po śmierci księżnej Diany (Elizabeth Debicki). Chociaż sam moment wypadku nie zostanie pokazany w serialu, w pierwszych odcinkach zostanie ukazana uwaga mediów, z którą musiała się mierzyć księżna.
W pierwszych odcinkach finałowego sezonu pokazano ostatnie wakacje księżnej w Saint-Tropez, gdzie towarzyszył jej producent filmowy, Dodi Al-Fayed (Khalid Abdalla), z którym romansowała. Para znała się zaledwie sześć tygodni.
Z kolei druga część finału "The Crown", składająca się z sześciu odcinków, skupia się na księciu Williamie i jego powrocie do rzeczywistości po tragicznej śmierci matki, Złotym Jubileuszu Królowej, ślubie Karola i Camilli, a także początku bajkowej relacji Williama i Kate.
"The Crown": Twórcy manipulują faktami?
Kolejne sezony "The Crown" zawsze wzbudzały sporo kontrowersji. Nie inaczej jest z najnowszą odsłoną cyklu. Twórcy oskarżani są między innymi o zakłamywanie szczegółów, dotyczących związku księżnej Diany i Dodiego Al-Fayeda. Mówi się o tym, jak został przedstawiony Mohamed Al-Fayed w kontekście relacji - jako swat księżnej i swojego syna.
Ale to nie koniec. Nie wszyscy pamiętają, że obsesję bulwarowej prasy na punkcie romansu Diany i Dodiego zapoczątkowały słynne już zdjęcia autorstwa włoskiego fotografa Mario Brenny. 1 sierpnia 1997 roku uwiecznił on parę, która wymieniała czułości, wypoczywając na luksusowym jachcie na Sardynii. Z "The Crown" dowiadujemy się, że miejsce cumowania łodzi wskazał fotografowi ojciec Dodiego, miliarder Mohamed Al-Fayed. Liczył on na to, że gdy prasa napisze o ich romansie, Diana i Dodi wezmą ślub.
Zobacz również:
W rozmowie z "The New York Times" Brenna stwierdził wprost, że to nieprawda. "Pomysł, że mnie wynajął, jest absurdalny i całkowicie zmyślony" - skwitował. I zaznaczył, że każdego roku o tej porze bywał na Sardynii, mając nadzieję, że uda mu się zrobić z ukrycia zdjęcia sławnym osobom. "Natknięcie się na Dianę i Dodiego to był niesamowity łut szczęścia" - zapewnił.
Zdjęcie autorstwa Brenny 10 sierpnia 1997 roku zamieścił na pierwszej stronie brytyjski tabloid "Sunday Mirror". "Pocałunek" - głosił nagłówek. Fotograf ujawnił, że w ciągu następnych kilku miesięcy zarobił na sprzedaży zdjęć pary około 1,7 miliona funtów. Wersję przedstawioną w serialu obalił też były rzecznik nieżyjącego Mohameda Al-Fayeda. "To totalny nonsens" - stwierdził w rozmowie z serwisem "Deadline" Michael Cole.









