Aktor wahał się przed przyjęciem roli księcia Karola. Przekonała go jednak osoba Petera Morgana, scenarzysty i twórcy serialu.
West zdradził, że nie chciał, by przez serial życie rodziny królewskiej skomplikowało się w jakikolwiek sposób. "Wszystkie reakcje [na serial] mnie obchodzą. Przez dwa dni siedziałem w łóżku i czytałem recenzje. Jestem wrażliwą duszą i obchodzi mnie, co sądzą ludzie" - tłumaczył.
Ostatnie odcinki spotkały się z mieszanym odbiorem wśród Brytyjczyków. Szczególne kontrowersje wywołała scena, w której Karol spotyka się z duchem księżnej Diany.
Dominic West: Co lubił podczas pracy nad "The Crown"?
"To taka ulga, że mogę już wrócić do teatru i nie mówić więcej o monarchii" - śmiał się West, który niedługo wystąpi w nowej adaptacji "Widoku z mostu" Arthura Millera.
Zdradził, że rola w serialu miała też swoje plusy. "Lubiłem grać [w 'The Crown']. Lubiłem nosić te stroje. Kochałem auta i podobało mi się, że wszyscy mi się kłaniali. Wspaniałe uczucie" - wspominał.





