(…) Ja wiem, wolność jest ważna. Mamy ją zapisaną w ś.p. Konstytucji. Ale wolność to jedno, a głupota i brak odpowiedzialności za nasze wspólne dobro, społeczeństwo, jego zdrowie, życie i prosperity, to są dla mnie dwie zupełnie różne sprawy. Jeśli przez tę grupę przyjdą kolejne fale epidemii, będę po prostu wściekły.
- napisał w poście na Facebooku Maciej Stuhr przy okazji podania informacji o przyjęciu drugiej dawki szczepionki.Wezwana do tablicy poczuła się naczelna głosicielka teorii spiskowych - Viola Kołakowska, która od dawna twierdzi, że pandemii nie ma i nigdy nie było, a straszenie wirusem to tylko sposób rządzących światem na sprawowanie kontroli nad obywatelami.
Była partnerka Tomka Karolaka udostępniła post Stuhra na swoim Instagramie z komentarzem "Kolejny królik doświadczalny".
Aktor nie pozostał obojętny na tę zaczepkę. W długim komentarzu na Facebooku wystosował bezpośrednią odpowiedź do Kołakowskiej, w której na wstępie zapewnił, że jego reakcja będzie możliwie najdelikatniejsza, ze względu na dawną znajomość, a następnie życzył Kołakowskiej i jej rodzinie zdrowia. Później jednak przestało być tak miło.
(…) Uważam, że Twoje poglądy, a zwłaszcza ich publiczne głoszenie, są niezwykle szkodliwe, mylne i mogą wyrządzić wiele zła. Osobiście wolałbym iść na wódkę z Sasinem (choć na myśl o jednym i drugim jest mi niedobrze) niż zaufać Twoim poglądom.
- ostro żartował Stuhr.
Fani Kołakowskiej atakują Stuhra
W odpowiedzi Kołakowska zaczęła publikować serię komentarzy swoich obserwatorów na temat postu Stuhra o przyjęciu drugiej dawki szczepionki:
"A jeżeli przyjdą przez tych zaszczepionych kolejne fale to na kogo wtedy będzie wściekły..."
"Antypolskie wypowiedzi z nienawiścią do bliźnich",
"Czas zapisywać te nazwiska i bacznie przyglądać się ich stanem zdrowia przez następne 3 lata",
"Łyknął króli, ostatnie zdanie bardzo wymowne...",
"Kolejny dzban nie wie co to wolność (...)"
Maciej Stuhr nie odniósł się do zamieszczonych wypowiedzi, opublikował jedynie kolejny komentarz, w którym umieścił zdjęcie szczepiącego się Dalajlamy.
To prawdopodobnie jeszcze nie koniec afery nakręcanej przez Kołakowską...









