Lenistwo Ferdka, a także pogłębiająca się abnegacja, nie po raz pierwszy doprowadzają Halinę do szału. Stawia małżonkowi ultimatum. Albo natychmiast ułoży sobie plan na życie, albo czeka go rozwód. Ferdek bierze sobie groźbę żony mocno do serca, tylko nie bardzo wie, skąd i od kogo wziąć pomysł na zaplanowanie sobie choćby jednego dnia życia.



