- To prawda, odkąd związałem się z serialem 'Świat według Kiepskich', rzadko udzielam się na innych polach - przyznaje w rozmowie z PAP Life Kotys.
Aktor miał ostatnio propozycje zagrania u Macieja Dejczera ("300 mil do nieba"), ale musiał z niej zrezygnować. Powód? "Miałem chore gardło, nie mogłem grać" - wyjaśnia Kotys. Ale ostatnio zagrał w bardzo cenionych i nagradzanych filmie "Bogowie" Łukasza Palkowskiego. Film opowiada o początkach kariery słynnego kardiochirurga Zbigniewa Religi. W swojej karierze, o czym mało, kto wie, zajmował się też... reżyserią. Ostatni spektakl reżyserował w Teatrze im. Jaracza w Łodzi.
- Były to 'Urodziny Stanleya' Harolda Pintera - wspomina Kotys. Dodaje, że tak się złożyło, że w tym samym czasie Pinter otrzymał literacką Nagrodę Nobla. - Dla mnie to było super - podkreśla aktor.








