Sadie Sink: 20-latka podbiła serca widzów
Sadie Sink urodziła się 16 kwietnia 2002 roku w Brenham w Teksasie. W odróżnieniu od wielu swoich koleżanek i kolegów po fachu, debiutowała nie na teatralnych deskach czy w reklamach, ale na Broadwayu. Mało tego, w 2012 roku zagrała główną rolę w uwielbianym musicalu "Annie". Występ w sztuce spotkał się z uznaniem krytyków. Później Sink wystąpiła u boku Helen Mirren w "Audiencji" Petera Morgana, twórcy "The Crown".
Zobacz również:
Sławę i rozgłos przyniosła jej rola Max Mayfield w "Stranger Things". Od razu stała się jedną z ulubionych postaci widzów. Młoda aktorka za swój udział w popularnym serialu zgarnia niebywałą kwotę - za odcinek trzeciego sezonu dostawała 150 tysięcy dolarów, czyli więcej niż niektórzy dorośli w rok.
O rolę w serialu dość mocno musiała się starać, o czym opowiedziała jakiś czas temu w rozmowie z Fashion Magazine.
"Po prostu błagałam ich i błagałam, aby dali mi więcej materiału, abym mogła pokazać im coś świeżego" - powiedziała Sink. Ujawniła też, że w wieku 14 lat była uważana za zbyt starą, by zagrać tę rolę.

Swoją dobrą passę aktorka kontynuowała w kolejnej produkcji Netflixa, czyli horrorze "Fear Street". Na swoim koncie oprócz filmów i seriali ma także występ w krótkim metrażu Taylor Swift "All Too Well: The Short Film". W 2018 roku była narratorką filmu dokumentalnego "Dominion", za który została wyróżniona przez Hollywood International Independent Documentary Awards.
Już wkrótce aktorkę zobaczymy w filmie, dzięki któremu po raz kolejny ma szansę odnieść wielki sukces.
Sadie Sink w filmie "Wieloryb"
17 lutego do polskich kin wejdzie film "Wieloryb". Produkcja Darrena Aronofsky'ego to dramat opowiadający historię cierpiącego na poważną otyłość nauczyciela angielskiego, który próbuje odbudować relację z nastoletnią córką, zdobył szereg nominacji do prestiżowych nagród, takich jak Critics’ Choice, Satelity czy AACTA. Produkcja otrzymała również statuetkę Interfilm na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.
W rolę córki bohatera granego przez Brendana Frasera wcieli się właśnie Sadie Sink. Aktorka w wielu wywiadach przyznawała, że wykreowanie postaci nie było dla niej łatwym zadaniem, bo sama relacja córka-schorowany ojciec jest bardzo skomplikowana. Relację tę określiła mianem "gry".

Postawą młodej aktorki zachwycony był sam Fraser, przyznając, że momentami zapominał tekstu, patrząc, z jak wielką pasją gra jego dużo młodsza bohaterka i jak wielki potencjał w niej drzemie.
Czy dzięki roli w filmie "Wieloryb" kariera Sink nabierze jeszcze większego rozpędu? O tym przekonamy się już niebawem.









