Marcin Harasimowicz: Kariera, skąd pochodzi aktor. Jak znalazł się w USA?
Marcin Harasimowicz urodził się we Wrocławiu. Jak mówił w wywiadzie dla "Gazety Wrocławskiej", prowadził show w największym komediowym klubie, grał w amerykańskich produkcjach filmowych i telewizyjnych, pisze scenariusze i nie lubi, kiedy wypomina mu się udział w filmie "Anioły i demony".
W Ameryce znany jest jako Martin Harasimowicz lub Martin Harris. Dlaczego aktor (ukończył prestiżową Szkołę Stelli Adler) zdecydował się na takie rozróżnienie?
Martin Harasimowicz wykorzystuję pod kątem publikacji w Anglii czy USA. Natomiast Martin Harris to pseudonim, który wymyśliłem na starcie, żeby nie ograniczać się w Stanach do ról Rosjan. Daje to większą wszechstronność, a muszę podchodzić do tego praktycznie. Gdy menedżer wysyła zgłoszenie na casting, to patrzą na nazwisko i twarz. W Hollywood uznają też, że mam nordycki wygląd. Dlatego grałem głównie Niemców i Skandynawów. Ale dla znajomych z Polski jestem po prostu Marcin"
Marcin Harasimowicz: Pierwsze sukcesy
Marcin Harasimowicz odniósł niesamowity sukces jako prowadzący komediowe show w legendarnym "The Comedy Store" i stand-upper. Współpracował z Sarah Silverman oraz Sethem Rogenem, a gośćmi jego programu były amerykańskie gwiazdy jak Drew Carrey czy Whitney Cummings.
Marcin Harasimowicz pojawił się w takich produkcjach jak "Silent Life",
"Czerwona nota", "Among the Shadows", "For Jennifer", "Snake Eyes"; serialach "MacGyver", Phenoms", "Jak się robi historię", "Start-up", "Ostatni okręt", "Vegas". W tym roku na premierę czekają aż dwie produkcje z jego udziałem.
Marcin Harsimowicz: W "Stranger Things" gra w 3 odcinkach!
Jego ostatnią rolą jest więzień ze "Stranger Things 4". W jaki sposób znalazł się w serialu?
Moja droga do ‘Stranger Things’ to był długi proces. Nagrywałem castingi przez 4 lata, m.in. do roli Olega. Widocznie w końcu się spodobałem i uznali, że warto mnie ściągnąć i dali mi rolę. Te większe przypadły aktorom z nazwiskiem, ale jednak zagrałem w aż trzech odcinkach
Na planie serialu przeżył niesamowitą przygodę z gwiazdami światowej sławy. Jak zapamiętał zdjęcia do produkcji?
Nagrywanie tego to był trudny moment. Sekwencje Hoppera kręciliśmy w marcu 2021. W scenie z ostatnim posiłkiem przed egzekucją posadzili mnie obok serialowego Hoppera. Dzień wcześniej dostaliśmy pytanie, co chcemy jeść, prócz rzeczy, które są zaplanowane. Ja zjadłem wtedy 12 kiełbas jednego dnia!
Marcin Harasimowicz: Głodny sukcesu
Aktor poświęca swój czas pisaniu scenariuszy, marzy o zrealizowaniu projektu o losach Tadeusza Kościuszki, pisze książki. Jest autorem m.in. "LeBron James. Król jest tylko jeden?".
Co ciekawe, Marcin Harasimowicz wygrał casting do filmu "Creed II" - miał zagrać sędziego walki bokserskiej. Niestety, rola przypadła komuś innemu.
Jakie jeszcze są jego aktorskie marzenia?
Widzę kolejne cele przed sobą. Doświadczenie ze "Stranger Things" to cenna rzecz, pracowałem z bardzo dobrymi aktorami warsztatowo. Poza graniem dużo pracuję w postprodukcji. Jestem też konsultantem. Drzwi do wszystkiego otworzyło mi "The Hunt". W tym roku wychodzą dwie nowe rzeczy z moim udziałem!








