Ponieważ monitoring nie działał, do pomieszczenia wejść mógł każdy. Izabela i Jakub ustalają, że tuż przed śmiercią ofiara odebrała groźby od niejakiego przedsiębiorcy Marka Nowaczyka. Reporter obrał go za cel swych kpin i wielokrotnie kompromitował na antenie. Trop prowadzi do domu podejrzanego, gdzie mężczyzna zostaje znaleziony pijany ze śladami krwi na twarzy. W tym czasie załamany Kowalski składa wizytę Łabędzkiemu, którego obarcza winą za rozpad związku. Bolek, chcąc poznać prawdę, włamuje się do mieszkania detektywa.


