Śledztwo prowadzi do pastora kościoła luterańskiego. Wkrótce okazuje się, że duchowny oraz żona zamordowanego mieli wspólny sekret. Sprawa komplikuje się, gdy śledczy trafiają na dawnego znajomego Bizowskiego, który cierpi na rzadką chorobę. Wskutek traumatycznych przeżyć wydaje mu się, że jest martwy. Po tym jak ojciec Kalickiej został pobity, przebywa on w szpitalu. Wychodzi na jaw, że wykryto u niego nowotwór w zaawansowanym stadium. Baśka nie zamierza kontaktować się z ojcem ani informować siostry o stanie jego zdrowia.


