"Sandman": Zaskoczenie przede wszystkim
Twórcy Netfliksa wielokrotnie udowodnili, że doskonale radzą sobie z przenoszeniem komiksowych historii na ekran. Przykładem tego są takie seriale jak "Tytani" i "The Umbrella Academy". Już niedługo fani komiksowych historii będą mogli obejrzeć kolejny ambitny projekt streamingowego giganta - serial "Sandman". Odtworzenie mrocznej, trzymającej w napięciu atmosfery, którą przesiąknięta jest fabuła opowieści Neila Gaimana, jest sporym wyzwaniem, choć trzeba przyznać, że fragmenty produkcji, które trafiły do sieci, wyglądają obiecująco.
Zobacz również:
W nadchodzącym wydaniu "Empire" Neil Gaiman opowiedział, w jaki sposób serial operował będzie zaskoczeniem. Mają temu służyć mieszanie gatunków filmowych i płynne, lecz wyczuwalne, zmiany w tonie narracji.
Jak obejrzysz pierwszy odcinek, pomyślisz sobie: "Już wiem, o co chodzi. To jest jak 'Downtown Abbey', tylko z magią.". Później, kiedy w drugim odcinku zobaczysz Gregory'ego The Gargoyle'a, zaczniesz się zastanawiać: "Co to ma być?". Odcinek piąty jest mroczny i całkowicie przepełniony traumą. Z kolei szósty odcinek jest prawdopodobnie najprzyjemniejszy i najlżejszy ze wszystkich
Gaiman podsycił też ciekawość fanów, mówiąc:
W "Sandmanie" przede wszystkim chodzi o zaskoczenie. (...) Chodzi o zabranie [widza - przyp. red.] w podróż, której nigdy wcześniej nie doświadczył
Niedawno w sieci pojawiło się nowe zdjęcie, promujące nadchodzący serial.
"Sandman": Obsada serialu
W obsadzie serialu znajdują się same gwiazdy ekranowych hitów. Gwendoline Christie zagra Lucifera, Boyd Holbrook wystąpi jako The Corinthian, Charles Dance pojawi się w roli Rodericka Burgessa. Oprócz nich na ekranie pojawią się Asim Chaudry i Sanjeev Bhaskar jako Abel i Cain, Kirby Howell-Baptiste w roli Śmierci i Stephen Fry jako Gilbert. W roli głównej zobaczymy za to Toma Sturridge'a.Premiera serialu zaplanowana została na rok 2022.


