Mateusz Pawłowski w serialu TVP grał od siódmego roku życia. Przez dziewięć lat dorastał na oczach widzów. Dzisiaj nie przypomina już malutkiego Kacperka. Mateusz Pawłowski wyrósł na młodego mężczyznę. Dzięki występowi w "rodzince.pl" zdobył dużą popularność. Szybko posypały się kolejne propozycje.
Występował jako jeden z głównych bohaterów, w programie edukacyjnym dla dzieci "Opowieści Kota Śpiocha". Działał również w dubbingu. Jego głos można było usłyszeć m.in. w serialu "Pinokio" oraz filmie "Uwolnić Mikołaja!". W 2017 roku zadebiutował jako aktor na dużym ekranie w produkcji Michała Kondrata "Dwie korony".
Co stało się z Mateuszem Pawłowskim po zakończeniu serialu?
W przeciwieństwie do swoich serialowych braci, nie jest bardzo obecny w mediach. Po zakończeniu zdjęć do serialu wycofał się z show-biznesu. Aktywny jest za to na Instagramie. Chętnie wrzuca zdjęcia z licznych podróży oraz ze swoją młodszą siostrą. Trzeba przyznać, że dziecięcy gwiazdor wyrósł na przystojnego młodzieńca.
Fani zastanawiają się, czy będzie kontynuować swoją przygodę z aktorstwem. "Wolę być strażakiem albo policjantem. Już teraz chodzę na karate i dużo się uczę. Ale, gdy tylko mam wolne, bardzo lubię się bawić, najchętniej klockami albo, na dworze w różne gry z kolegami" - wyznał młody aktor w 2011 roku. Dzisiaj nie opowiada o swoich planach na przyszłość i skupia się na nauce.
Mateusz Pawłowski: "Dużo czasu straciłem"
Mateusz Pawłowski dziś ma 18 lat. W rozmowie na kanale WykolejeniTV wspomina, że w czasach, gdy popularne były fanpage na Facebooku, jego strona zyskała wiele fanów
Były kiedyś fanpage na Facebooku i rodzice mi mówili, że miałem drugi największy fanpage w Polsce pod względem polubień. Wtedy był tylko większy ode mnie Robert Lewandowski i ja byłem drugi
W szczerym wyznaniu aktor powiedział, że z perspektywy czasu uważa, że dużo poświęcił dla "rodzinki.pl", między innymi hobby, czy przyjaźnie.
Dużo czasu straciłem, dużo czasu poświęciłem na plan i nie miałem czasu, żeby trochę rozwijać jakoś swoją osobę, żeby szukać hobby, przyjaciół, w tym aspekcie dużo straciłem. Z opóźnieniem musiałem uczyć się relacji międzyludzkich, podejścia do życia, takich podstaw
Przyznał także, że po zakończeniu pracy nad "rodzinką.pl" czuł się zagubiony.
Teraz trochę szukam, patrzę, próbuję. Nie mam czegoś takiego, że "o, dobra, to jest to"
W komentarzach pod rozmową widzowie rozpływają się nad skromnością i elokwencją Mateusza. "To jest takie odświerzające słyszeć tyle pokory od młodego (nieco uprzywilejowanego chcąc nie chcąc) chłopaka" - czytamy.
Czytaj więcej: "Wojenne dziewczyny": Serial znika z anteny! Vanessa Aleksander żegna się z produkcją







