​"Rodzina zastępcza": Tak mieszka Monika Mrozowska. Prawdziwa oaza spokoju

Monika Mrozowska
Monika MrozowskaJaroslaw AntoniakMWMedia

Rodzinna oaza spokoju

Dzieci cudownie czują się z ojcami, spędzają z nimi wartościowy czas. Nigdy nie mówią: 'jadę na weekend do taty', tylko podkreślają, że jadą do swojego drugiego domu. (...) Uważam, że kobiety, które dobremu ojcu ograniczają kontakt z synem lub córką, zachowują się perfidnie
przyznała w rozmowie z magazynem "Gala".
Czuję, że decyzje, które podejmowałam wiele lat temu, teraz procentują poczwórnie. Bardzo wielu rzeczy nie mam. Nigdy nikomu niczego nie zazdrościłam. Raczej kibicowałam prawie wszystkim pomysłom, bo kocham, gdy moi znajomi realizują swoje szalone idee! Wiele rzeczy robiłam po swojemu. Pokochałam to miejsce od razu, ale teraz, siedząc na tym tarasie, czuję się tak, jakbym wygrała szóstkę w totka
przyznała Mrozowska w jednym z wywiadów.

Chatka pośrodku niczego

Monika Mrozowska
Monika MrozowskaGałązkaAKPA
Kuchnia na świeżym powietrzu. Gdy świeci słońce i wieje lekki wiatr jest super. Gdy dookoła szaleje burza i pada siarczysty deszcz - jest jeszcze fajniej. Placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym z dodatkiem parmezanu smakują najlepiej, a warzywa z mlekiem kokosowym, ostrą papryką i kolendrą powodują, że zaczynasz mruczeć już podczas gotowania. Szaleństwo, wiem! Ale jak przyjemnie tutaj zwariować
napisała na Instagramie aktorka.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?