Na tę premierę czekają chyba wszyscy fani "Gry o tron". Już za kilka dni do katalogu serwisu HBO Max trafi szumnie prequel kultowego serialu - "Ród smoka". Opinie recenzentów, którzy obejrzeli już przedpremierowo pierwsze odcinki produkcji, napawają optymizmem. Twórcy "Rodu smoka" chwaleni są za ambitny scenariusz i wierność wobec literackiego pierwowzoru.
Akcja nowej ekranizacji prozy George’a R.R. Martina rozgrywa się 200 lat przed wydarzeniami opowiedzianymi w oryginalnej serii. Tym razem główny nacisk został położony na kobiece postaci – głównym wątkiem jest relacja łącząca Rhaenyrę Targaryen i Alicent Hightower.
"Ród Smoka": Skandaliczne zachowanie na premierze serialu
16 sierpnia w Sidney odbyła australijska premiera serialu. W pewnym momencie doszło tam do krępującej sytuacji, gdy Patrick Delany, dyrektor generalny emitującej "Grę o tron" telewizyjno-radiowej platformy Foxtel, wygłosił pogardliwą uwagę na temat jednej z największych gwiazd serii, Emilii Clarke.
Aktorka sportretowała w hicie HBO Daenerys Targaryen, nazywaną Matką Smoków dziedziczkę Żelaznego Tronu. Za swoją błyskotliwą kreację zdobyła cztery nominacje do nagrody Emmy, trzy nominacje do Critics’ Choice Television oraz statuetkę Saturna.
Choć dziś Brytyjka należy do pierwszej ligi hollywoodzkich gwiazd, w roku 2011, gdy "Gra o tron" debiutowała na szklanym ekranie, mało kto o niej słyszał. Niewielu wróżyło też sukces samemu serialowi. Do grona niedowiarków należał m.in. właśnie Delany. Teraz postanowił zażartować z tego, iż nie przewidział, jak wielkim fenomenem okaże się "Gra o tron".
Chyba nikt się wtedy nie spodziewał, że "Gra o tron" zostanie jednym z najpopularniejszych seriali wszechczasów. Ja na pewno nie. Pomyślałem sobie: "Co to właściwie za serial z jakąś niską, przysadzistą dziewczyną wchodzącą do ognia?"
Jak relacjonuje australijski serwis informacyjny "Crikey", komentarz ów spotkał się z konsternacją widzów, którzy nie tylko się nie roześmiali, ale zaczęli spoglądać po sobie z niedowierzaniem.
Ludzie byli wyraźnie zszokowani i zniesmaczeni
Reakcja uczestników premiery "Rodu smoka" skłoniła rzecznika firmy Foxtel do wystosowania lakonicznych przeprosin.
"Wypowiedź pana Delany miała na celu zwrócenie uwagi na to, że pani Clarke od chwili, gdy pojawiła się w "Grze o tron", z nieznanej aktorki stała się cenioną i lubianą na całym świecie gwiazdą. W imieniu pana Delany, Foxtel Group przeprasza wszystkich, którzy poczuli się urażeni jego słowami" czytamy w oświadczeniu.
Zobacz też:
"Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy": Plan emisji odcinków!
"Mecenas She-Hulk": Pięć rzeczy, które trzeba wiedzieć przed premierą
"Better Call Saul": Finał sezonu miał wyglądać zupełnie inaczej










