Przypomnijmy, że akcja "Rodu smoka", którego pierwszy odcinek zadebiutował w sieci HBO Max w sierpniu ubiegłego roku, rozgrywa się dwieście lat przed wydarzeniami, przedstawionymi w "Grze o tron" i skupia na historii rodu Targaryenów, czyli przodkach Daenerys.
Zobacz również:
Emilia Clarke nie obejrzy "Rodu smoka"
Aktorka, która grała Daenerys Targaryen w ośmiu sezonach oryginalnej "Gry o tron" (w latach 2011-2019) i była za tę rolę czterokrotnie nominowana do nagrody Emmy, stwierdziła, że bardzo cieszy się z powstania prequela i szanuje pracę ludzi zaangażowanych w jego produkcję, jednak...
"Wybaczcie mi, nie jestem w stanie tego obejrzeć, czułabym się zbyt dziwnie" - powiedziała Clarke serwisowi "Variety", podczas Festiwalu Filmowego Sundance, (gdzie w piątek premierę miała komedia z jej udziałem: "The Pod Generation"). "To jakby pójść na zjazd szkolny innego rocznika. Chcielibyście być na takiej imprezie?" - zapytała retorycznie.
Ci, którzy w przeciwieństwie Emilii Clarke, oglądają "Ród smoka" i czekają na jego kontynuację, muszą uzbroić się w cierpliwość. Druga seria trafi na ekrany prawdopodobnie dopiero w 2024 r. Tak przynajmniej w październikowym wywiadzie dla serwisu "Vulture" wyjawił szef HBO Max - Casey Bloys.







