Negocjacje okazują się być trudniejsze, niż się tego spodziewał, a Czerepach w celu wywarcia pośredniego nacisku podejmuje na terenie gminy spektakularne działania antyklerykalne. Arkadiusz ma pecha, bo osoby tymi działaniami dotknięte nie szukają ratunku u księdza, tylko u Michałowej, a Michałowa zna tylko jeden rodzaj dyplomacji dyplomację kanonierek. Fabian po rozstaniu z Klaudią wpada w czarną rozpacz. Pracować nie może, jeść nie może, spać nie może. Tylko pić może. Lucy dochodzi do wniosku, że nadskakiwanie Kusemu jest niezbyt mądre, tyle że sytuacja w dworku zaczyna ją przerastać, a ona zaczyna się bać o swój szczęśliwy związek. Lodzia zostaje siła wepchnięta do autobusu, będącego pierwszym etapem jej podróży do Brukseli. Zapłakana i przerażona odjeżdża w świat. Wójt, jakby mało było artysty Łukasza, stwierdza że zalągł się u niego Myćko, akurat ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości, ponieważ zachodzi podejrzenie, że pod wpływem środków odurzających, czynnie uczestniczył w wydarzeniach, za które właśnie zamknęli Wargacza. Łukasz wykorzystuje tę sytuację do zgłębiania natury prostego człowieka, lecz próba ta okazuje się dla Łukasza szokiem i traumą.






