"To jest niesamowite, tak, to się rzadko zdarza. To jest ewenement, prawda... Ludzie kochają ten serial, perypetie (...) Jest to rzeczywiście jakieś ruszenie narodowe. To jest dla mnie niesamowite. Nie przypuszczałam nigdy, że to [serial - przyp. red.] tak będzie oddziaływało na ludzi, ale może dlatego, że to jest po prostu o życiu".



