"(...). Mam nadzieję, że to, co nakręciliśmy, co jest w tej chwili w etapie postprodukcji w montażu, będzie równie dobre, jak to, co robiliśmy przez 10 lat. Jakoś jestem dziwnie spokojny" - opowiadał w rozmowie z Patrycją Otfinowską Artur Barciś.
Aktor zapytany o to, czy serial sprosta oczekiwaniom widzów, odparł: "Zawsze znajdą się jacyś malkontenci; ludzie, którzy będą narzekali, bo to, bo tamto, albo nie będą oglądać, bo na planie był premier Tusk, albo że gra Daniel Olbrychski (...) Nie rozumiem w ogóle tego. Jeżeli chce się śledzić losy bohaterów serialu, który oglądało się przez dziesięć lat i się polubiło, ten świat, przecież Wilkowyje to nie jest tylko jakaś wieś na Podlasiu, to cała Polska, i jeżeli do tej pory chcieliśmy samych siebie w lekko krzywym zwierciadle oglądać w tym serialu, dlaczego mielibyśmy nie oglądać kontynuacji?


