"Ranczo" to jeden z największych fenomenów Telewizji Polskiej. Serial zadebiutował w marcu 2006 roku i szybko zdobył wierną publiczność. Widzowie pokochali Wilkowyje, ich mieszkańców, humor i charakterystyczny sposób opowiadania o codziennym życiu.
Produkcja była emitowana z przerwami do listopada 2016 roku. Od premiery ostatniego odcinka minęło już niemal 10 lat, dlatego informacja o powrocie serialu wywołała tak duże emocje.
Nadchodzący sezon będzie liczył sześć odcinków, a jego tytuł to "Ranczo: Zemsta wiedźm". Za reżyserię ponownie odpowiada Wojciech Adamczyk. Do ról sprzed lat powróci wiele gwiazd uwielbianych przez publiczność jak Cezary Żak, Katarzyna Żak, Artur Barciś, Jacek Kawalec, Violetta Arlak, Piotr Ligienza, Magdalena Kuta czy Bartłomiej Kasprzykowski. Do obsady dołączyło także kilka nowych nazwisk, w tym m.in. Daniel Olbrychski, Andrzej Seweryn, Dorota Stalińska, Katarzyna Maciąg, czy siostry Paulina i Karolina Chapko.
Elżbieta Romanowska nie powróci do kultowej roli w "Ranczu"
W nowych odcinkach "Rancza" ponownie pojawi się wielu dobrze znanych bohaterów, zabraknie jednak Joli Pietrek, w którą wcielała się Elżbieta Romanowska. Aktorka podkreśliła, że nie otrzymała propozycji powrotu do roli.
"Mojej postaci nie będzie, to znaczy mnie tam nie będzie. Nie został mi zaproponowany powrót Joli jako postaci, więc mnie tam na pewno państwo nie zobaczycie" - przekazała w rozmowie z Newserią.
Romanowska dodała, że dobrze wspomina pracę na planie.
"Nie wiem, jak można nie lubić tego serialu. Dla mnie to była fantastyczna przygoda, która zakończyła się 10 lat temu. Miałam przyjemność pracować ze znakomitymi aktorami, z cudownym reżyserem i nie ukrywam, że to była przygoda życia. Natomiast przez te 10 lat też wiele się zmieniło, teraz czas na inne, nowe wyzwania, więc akurat na brak propozycji nie narzekam" - podsumowała.











