"Ranczo" wraca po latach
"Ranczo" to jeden z największych fenomenów Telewizji Polskiej. Serial zadebiutował w marcu 2006 roku i szybko zdobył wierną publiczność. Widzowie pokochali Wilkowyje, ich mieszkańców, humor i charakterystyczny sposób opowiadania o codziennym życiu.
Produkcja była emitowana z przerwami do listopada 2016 roku. Od premiery ostatniego odcinka minęło już niemal dziesięć lat, dlatego informacja o powrocie serialu wywołała tak duże emocje. Nadchodzący sezon będzie liczył sześć odcinków.
Nowe twarze w kultowym serialu
Pojawi się w nim wielu nowych aktorów. W premierowych odcinkach zobaczymy choćby Karolinę Ludwiniak, Macieja Tomaszewskiego, Andrzeja Seweryna czy Daniela Olbrychskiego. Obecność tego ostatniego wzbudziła falę kontrowersji, o czym pisaliśmy tutaj.
Wszystko dlatego, że część fanów uznała, że Olbrychski zastąpi Franciszka Pieczkę w roli Stacha Japycha (co nie jest prawdą, ponieważ zagra on nowego bohatera - Ignaca Japycza). Nie spodobał im się taki obrót spraw, a swoje żale postanowili wylać pod adresem legendy polskiego kina.
Co z Kusym?
Wiele osób głowi się, co stanie się z jedną z najważniejszych postaci w serialu, czyli Kusym. Wcielający się w niego Paweł Królikowski zmarł w lutym 2020 roku.
Niektórzy sądzili, że twórcy "Rancza" posłużą się AI (jak to miało miejsce w przypadku Witolda Pyrkosza w "M jak miłość"). Inni przekonywali, że ukochaną kreację fanów może przejąć inny aktor.
Te ostatnie obawy powinien rozwiać najnowszy wpis w mediach społecznościowych reżysera hitu TVP1 Wojciecha Adamczyka.
"Drodzy Ranczersi! Obiecałem kiedyś, że w nowym 'Ranczu' nie będziemy zastępować Wspaniałych Kolegów Aktorów, którzy zakończyli swoją ziemską wędrówkę. I słowa danego dotrzymuję, możecie mi wierzyć! Z ranczerskim pozdrowieniem!" - zapewnił.
Te słowa potwierdził "Super Express" w rozmowie z jednym z członków ekipy: "Nie mogę za bardzo ujawniać szczegółów. Niedawno Wojciech Adamczyk obiecał, że nie ma zamiaru zastępować nieżyjących aktorów innymi. Obietnicę dotrzymał i nikt nowy Kusego nie zagra. Nie możemy jednak powiedzieć, w jakiej formie to wszystko zostanie pokazane".










