"Ranczo" to jeden z największych fenomenów Telewizji Polskiej. Serial zadebiutował w marcu 2006 roku i szybko zdobył wierną publiczność. Widzowie pokochali Wilkowyje, ich mieszkańców, humor i charakterystyczny sposób opowiadania o codziennym życiu.
W najnowszym sezonie powrócą uwielbiani aktorzy, a premiera serialu była początkowo planowana na jesień bieżącego roku. Niestety produkcja napotkała niespodziewane problemy, a jej los stał się niepewny.
Ostatnio reżyser serialu, Wojciech Adamczyk, postanowił przerwać milczenie i jako pierwsza osoba związana z produkcją podał konkretną datę premiery 11. sezonu "Rancza". W najnowszym wywiadzie dla TVMalbork z 27 lipca wyznał, że będzie ona miała miejsce w połowie listopada.
Na podstawie wypowiedzi reżysera można było nieśmiało założyć, że mógł mieć na myśli niedzielę 15 listopada. Byłaby to najbardziej prawdopodobna data, biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie poprzednie sezony serialu były emitowane w niedzielne wieczory, a wspomniany dzień wypada dokładnie w połowie miesiąca.
Zamieszanie wprowadził Tomasz Sygut - dyrektor generalny TVP, który poinformował, że najnowsze odcinki pojawią się dopiero w grudniu. Kto w takim razie ma rację?
"Wielki powrót Rancza coraz bliżej. Przed ekipą ostatnie dni zdjęciowe. Fajnie, że udało się ten projekt doprowadzić do finału. Ranczersi czekali na to 10 długich lat. Nowe odcinki w grudniu, a już niebawem Lato z Radiem i TVP w Mrozach" - napisał, publikując wspólne zdjęcie z gwiazdami serialu.
Niedługo po tym, jak Tomasz Sygut obwieścił, że nowe odcinki pojawią się w telewizji w grudniu, reżyser udostępnił na swoim Facebooku post jednego z serwisów, który informując o dacie premiery "Rancza", powołał się właśnie na połowę listopada. Wydaje się jednak, że to dyrektor generalny TVP może mieć większą "siłę sprawczą", jeśli chodzi o to, kiedy nowe produkcje mają trafiać do ramówki.









