Do tej pory nie udało się nikomu potwierdzić, że powstająca właśnie czwarta część "Przepisu na życie" będzie ostatnią. Takie bowiem krążą słuchy. TVN nie komentuje pogłosek: losy serialu wciąż się ważą - oficjalnie informuje stacja. Nie wiadomo również, czy nowe odcinki zobaczymy jesienią, czy wiosną. Ekipa serialu cały czas ciężko pracuje na planie. Dalsze losy Anki (Magdalena Kumorek) i Jerzego (Borys Szyc) są wielką niewiadomą.
Jedynym krótkim komentarzem do plotek krążących o losach serialu, była wypowiedź Edyty Olszówki. Podczas Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach wprost powiedziała, że przykro jej, iż serial dobiega końca. - Podobno nie podobamy się widzom. Kasują nas. To ostatnia część. - powiedziała mediom aktorka. - Bardzo polubiliśmy swoje role, uczciwie pracujemy, całym sercem i ciałem - dodała.
Zapowiadano, że w czwartej części "Przepisu na życie" główni bohaterowie wyjadą do Toskanii. W tej pięknej włoskiej krainie wina i oliwy Jerzy dostanie pracę. Anka podąży za nim. A co z innymi bohaterami? Czy Pola wyjdzie za Tadeusza? - Na takie pytania na pewno nie odpowiemy przed czasem. Widzowie muszą mieć niespodziankę - mówią przedstawiciele TVN oraz producenta.
Co z Beatką (Maja Ostaszewska) i Andrzejem (Piotr Adamczyk)? Wszystkie wątpliwości rozwiążą się wówczas, gdy TVN zacznie nadawać czwartą część lubianego serialu o tematyce sercowo- kulinarnej. Jedno jest pewne. Anka nadal będzie dzielna, a Beatka nadal będzie ronić krokodyle łzy. - Płacz przychodzi mi z łatwością - wyznaje Maja Ostaszewska.







