"Problem trzech ciał" jest największym projektem duetu twórców od czasu "Gry o tron". Serial skupia się na kilku postaciach, które starają się powstrzymać inwazję kosmitów. Powieść, na której bazuje produkcja, jest pierwszym tomem trylogii, a jej akcja zaczyna się w Chinach podczas rewolucji kulturowej. Jednak serial nie byłby gotowy, gdyby nie dodanie tej jednej sceny, która opóźniła premierę o miesiące.
"Problem trzech ciał": Wyjątkowa scena
Dan Weiss ujawnił, że "Problem trzech ciał" został ukończony i był gotowy do premiery już w połowie 2023 roku, ale showrunnerzy uznali, ze pierwszy odcinek toczy się zbyt szybko i był zbyt zagmatwany. Stworzyli wiec scenę, która miała trochę spowolnić bieg historii, a także wyjaśnić nieco więcej o świecie. Niestety, scena została napisana tuż przed strajkami, które poważnie opóźniły produkcję wielu filmów i seriali.
"Scenę napisaliśmy dzień przed strajkiem. To było dosłownie pięć stron, ale naprawdę uznaliśmy, że warto to zrobić" - powiedział w wywiadzie dla The Hollywood Reporter.
Scena, która okazała się tak kluczowa, ma miejsce na samym początku pierwszego odcinka "Problemu trzech ciał", gdy Auggie i Jin piją drinki w barze. Te kilka minut jest niezbędnych dla lepszej ekspozycji świata i charakterystyki postaci. Bez tego fragmentu od razu przeszlibyśmy do ważnych wydarzeń, które byłyby zbyt niejasne dla widzów.
"Problem trzech ciał": Nowy hit Netfliksa
Jak się okazuje, dodatkowa scena i wynikające z niej opóźnienie pozytywnie wpłynęło na odbiór "Problemu trzech ciał". W serwisie Rotten Tomatoes możemy znaleźć większość pozytywnych ocen, a produkcja zawędrowała na drugie miejsce na liście Top 10 najchętniej oglądanych seriali w tym tygodniu na świecie, na platformie Netflix.





