Góral i Białach mają problem z radiowozem. Przebita opona uniemożliwia im stawienie się na wezwanie. Tymczasem pojawia się nowe zgłoszenie z okolicy, w której utknęli. Chodzi o napaść z bronią w ręku. Miłosz i Mikołaj znajdują w kawiarni dwie przestraszone kobiety, które były świadkami napadu. Zamaskowany mężczyzna ukradł cały tygodniowy utarg. Kasjerka twierdzi, że w złodzieju rozpoznaje stałego klienta. Gdy Juliusz pojawia się przy radiowozie, okazuje się, że auto jest pozbawione kół. Do komisariatu przychodzi mężczyzna, który chce zgłosić zaginięcie żony. Chwilę później sprawa się wyjaśnia. Góral martwi się o Szymona, który powinien być na urlopie z żoną. Próbuje dodzwonić się do Zielińskiego, ale nie odbiera on telefonów. Po pracy śledczy postanawia sprawdzić mieszkanie kolegi.


