Kobiety widziały całe zajście przez okna. Swoimi krzykami wystraszyły napastnika, dzięki czemu napadnięty nie doznał poważnych urazów. Jego stan pogorszył się jednak w trakcie rozmowy ze stróżami prawa. Lena i Krzysztof wzywają karetkę pogotowia. W trakcie śledztwa odkrywają nowe fakty z życia pobitego. Okazuje się, że mężczyzna prowadził podwójne życie, o którym nic nie wiedziała jego rodzina. W jego mieszkaniu patrol odkrywa ślady nielegalnej działalności. Tego samego dnia potrzebna jest interwencja dotycząca ucieczki konia, który miał uczestniczyć w pokazie w przedszkolu. Chwilę później sprawa rozwiązuje się sama.


